Strona główna :D

wtorek, 18 lutego 2014

Rozdział 21



-okej , więc słucham . - zacisnęłam usta w cienką linie i zacisnęłam pięści , gotowa by mu zajebać z całej siły gdy mnie wkurwi. Wyjął telefon z kieszeni
popatrzył chwile na ekran .-Ehm ..a wiesz , nie będę cię zatrzymywał skoro nie chcesz gadać to nie ! Ja idę do sklepu bo Niall zapomniał portfela! Nara!
 - Wyszedł szybko z pokoju a gdy wyszłam zaraz po nim już go nie widziałam ... wszędzie są  ciemności , nic nie widzę! 
Schodzę  po schodach gdy nagle światła się zapalają a przede mną pojawia się Leyla , Dany , Liam , Zayn, Louis , Niall i Harry , psikają na mnie jakąś
pianką i krzyczą , "Wszystkiego Najlepszego Juliett! " . Z kamiennym wyrazem twarzy patrze na nich i na ich bezcenne miny .
-"Idę do sklepu bo Niall zapomniał portfela " - przepalam dziurę w Zaynie , gdy wszyscy zaczynają się śmiać . Tylko ja wytrzymuję nie śmiejąc się.
Spoglądam przez ramię Harry'ego i dostrzegam tort, ale to nie jest zwykły tort ... to MEGA tort Jest wyższy ode mnie ..
podchodzę do niego gdy nagle rozległ się znajomy mi głos . Z tortu wyskakuję Katy Perry , moje gałki oczne prawie wypadły , a szczękę zbieram z
podłogi na jej widok.  Katy Perry śpiewa na moich spóźnionych urodzinach! Otwierają się drzwi a do pomieszczenia wbitego dziesiątki ludzi których widzę
pierwszy raz na oczy.
-O.MÓJ.BOŻE!!!-dokładnie podkreśliłam każde słowo gdy Katy zaczeła składać mi życzenia a wszyscy zaczęli piszczeć i klaskać .
To jest Mega ... nie wierzę w to co się dzieje .. W uszach rozbrzmiewała głośna muzyka , ledwo słyszę własne myśli.
-Czy ten tort jest jadalny? -wykrzyczałam do ucha Nialla , głośno się zaśmiał i przyciągnął mnie do swojego boku. Kiwnął ręką w stronę jakiegoś chłopaka
a ten obrócił się na pięcie i wszedł do kuchni . Po chwili wywiózł z niej stolik na kółkach a na nim duży kwadratowy tort z moimi inicjałami .
Nie! To nie możliwe .
-Wszystkiego najlepszego ! - powiedział Niall , uśmiech nie schodził mi z twarzy . Zjadłam kawałek tortu , jest strasznie słodki , ale bardzo pyszny.
Niall złapał mnie za rękę i poprowadził do swojego pokoju , trochę się boje , muzyka powoli ucichła . Zamknął za sobą drzwi i podszedł do mnie .
-Juli , wszystkiego najlepszego .-wybełkotał z lekkim uśmiechem na twarzy a zza pleców wyjął nieduże pudełko oklejone papierem ozdobnym .
-Niall , nie musiałeś.. -odparłam spoglądając na niego ..
-to jest od serca.. -uśmiechnął się , rozdarłam papier i przedostałam się do pudełka , wyjęłam biały materiał na którym widnieje napis "everyone loves an
Irish , Polish girl"  Uścisnęłam go w podzięce .



                       *Kilka godzin później*

-Juli , jeszcze jeden kieliszek! -Wybełkotała półprzytomna Leyla nalewając mi do kieliszka przezroczystą ciecz . Unieśliśmy kieliszki do góry
-Za Juli! -krzyknęła Leyla i zatopiła usta w swoim kieliszku , zrobiłam to samo i od razu skrzywiłam się gdy przez moje ciało przeszedł nieproszony dreszcz .
-Już więcej nie piję ! -oznajmiłam pociągając łyk napoju z czerwonego kubeczka . Już nie kontacze ze światem .
-Idę spać , gdzie Niall ? -przygryzłam wargę gdy zorientowałam się że koło mnie siedzi Harry a po drugiej stronie Leyla , Dany , Liam , Zayn , Louis i kilku
chłopaków , żadnego z nich nie znam .
-Jakaś dziewczyna nie wiedziała gdzie jest łazienka i poszedł z nią.. -odparł Louis a ja poczułam napływ adrenaliny  w żyłach.
-Idę tam . -szybko wstałam i od razu zaczęłam chwiać się na boki , uśmiecham się pod nosem i dalej przeciskam się przez spoconych ludzi .Wchodzę
na schody i upadam , poczułam dłoń na ramieniu . Stanęłam na równe nogi i ujrzałam bruneta . Przygląda mi się z współczuciem w oczach.
-Czego chcesz , Harry!? -wypaliłam na co przelotnie się uśmiechnął .
-Niall pojechał odwieźć Katy .-wymamrotał poczułam w nozdrzach zapach mocnego alkoholu . Myślałam że nie pije .
-och -zdołałam się na tyle . -Możesz już mnie puścić ! -warknęłam a brunet zdjął dłoń . Przewróciłam oczami i wdrapałam się na ostatni schodek..
otworzyłam drzwi do pokoju ,stanęłam jak wryta gdy moje oczy ujrzały chłopaka który wisiał tuż nad dziewczyną  . I to kurwa na moim łóżko !
-ee ! przepraszam czy możecie stąd wyjść.?! To mój pokój. -to był raczej rozkaz ..
-tak , przepraszamy już wychodzimy .. -para wyszła z pokoju i zamknęła za sobą drzwi , rzuciłam się na łóżko i pochłonęłam się w myślach.
Może powinnam przed wyjazdem zerwać z Niallem ...przecież ja już tu nigdy nie wrócę , nigdy się z nim nie zobaczę . To koniec naszej znajomości...
Tak , myślę że to będzie najlepsze rozwiązanie . Zerwę z nim jak tylko nawinie mi się na oczy . 
         
                                               ********NEXT DAY**********

-Boli mnie głowa - odparłam do siedzącego przy stoliku w kuchni Harry'ego . Jego usta wygięły się w złowieszczym uśmiechu. Ma piękny uśmiech .
Niall też ma! . Mam mieszane uczucia . Dlaczego Niall w nocy nie położył się koło mnie tak jak to robił do tych czas . Może on już mnie nie chce.
Westchnęłam..
- Głodna? -zapytał nadal wpatrując się na mnie spod długich rzęs . Och , jasne że głodna ! Ciekawe gdzie są wszyscy , pewnie jeszcze śpią .
Jeszcze kilka godzin i będę musiała się z nimi pożegnać z Niallem , resztą i co najważniejsze  ...  z Harrym..  To dziwne ale bardzo mi się podoba ...
nawet Niall nie robi na mnie takiego wrażenia ja Harry ... Mimo to nie lubię być z nim sam na sam ... boję się go przez to co chciał mi zrobić ..
-Taa , trochę..-odparłam. -skrzywił się a jego brwi prawię złączyły się ze sobą...
-Jak to , "trochę" ? -zapytał na co przewróciłam oczami .
- Tak to ! -wzruszyłam ramionami , oboje się uśmiechnęliśmy . Usiadłam na wysokim siedzeniu  .Harry podszedł do szafek i wyjął kilka rzeczy .
-Co robisz? -zapytałam przyglądając się jego osobie .Dobrze że jest odwrócony do mnie plecami  i nie widzi jak go pożeram wzrokiem.
-pff , chyba Co robimy -poprawił ..odwrócił się w moją stronę i spojrzał na mnie , w jego oczach rozbłysło pożądanie , próbując to zakamuflować
odwrócił się z powrotem do blatu .
-Co ?! Że niby mam ci pomóc? - Zapytałam z niedowierzaniem...
-Chyba nie myślałaś że zrobię lody dla wszystkich "SAM" -powiedział podkreślając ostatni wyraz.
-ehm...no ok..pomogę ci...-odkaszlnęłam i podeszłam do blatu stając bardzo blisko niego.
-to jaki smak lodów chcesz? -zapytał i spojrzał na mnie przelotnie z uśmieszkiem.
-hmm -przywarłam dwa palce do brody lekko ją masując , by wyglądało na to że myślę nad smakiem .
-Poproszę truskawkowe -przygryzłam wargę i spojrzałam na naszykowane składniki ..
- To zrobię truskawkowego loda , specjalnie dla ciebie . -oznajmił i uśmiechnął się szeroko. Chyba i ja powinnam zrobić dla niego loda .
-ehm .. a ty jakiego chcesz ? -zapytałam dalej przyglądając się składnikom.
-śmietankowego - wzruszył ramionami i przelotnie się uśmiechnął . Złapałam za miskę i opakowanie jajek.
-Co robisz? -zapytał marszcząc brwi , gdy tylko wyjęłam jajko z opakowania .
-Jak to co ? Robi ci loda - do moich uszu wpadł głośny śmiech , zdałam sobie sprawę z tego co powiedziałam i od razu na moich policzkach zakwitł
rumieniec.
-ee no okej... skoro chcesz ..-zadrwił uśmiechając się.. Boże jak ja nienawidzę niezręcznej ciszy , która często gości pomiędzy mną a Harrym .
Wkładam  do lodówki prawie gotową masę i podchodzę bliżej Harry'ego.
-Pomóc ci? -zapytałam . Uśmiechnął się lekko i skinął przecząco głową..
-Już kończe - Wskoczyłam tyłkiem na blat
 i podtrzymałam się na rękach . Spojrzałam na niego a on na mnie , głośno przełknął ślinę , jego jabłko Adama
poruszyło się od góry do dołu.. przymknął oczy i odwróciła się ode mnie plecami . Wziął miskę i wstawił ją do lodówki . Podszedł do mnie i zatrzymał się
kilka centymetrów ode mnie . Przeniosłam wzrok  na swoje kolana , byle by tylko na niego nie patrzeć..
-Ile ma być w lodówce.? -zapytałam dalej wpatrując się na swoje kolana ..
-ok. 2/3 godziny .. Teraz możemy zrobić normalne śniadanie . -O taak , jestem bardzo głodna! Mam nadzieje że nie będę musiała schodzić z blatu .
-Zrobię naleśniki -oznajmił i oparł się o blat dłońmi jedną dłoń położył tuż przy moim udzie . Przejechał po nim delikatnie kciukiem ,
przeszedł mnie dreszcz.. jego dotyk sprawia że uległabym mu nawet w miejscu publicznym gdzie byłoby dużo osób.
-ehm ..-odkaszlnęłam z myślą że przestanie mnie miziać kciukiem po udzie , myliłam się szybkim ruchem zeskoczyłam z blatu .. chciałam wyjść z
kuchni lecz złapał mnie w przedramieniu i pociągnął w swoją stronę , mój nos lekko dotykał jego . Ciepły , miętowy oddech odbił się na moich malinowych
ustach. -Myślałem że mi pomożesz. - powiedział z zamkniętymi oczami... dla osób z zewnątrz , wyglądalibyśmy jak migdaląca się para ...
Ciekawi mnie jak wyglądałby mój związek z Harrym.. ehh co ja pierdole?! Szybko odskoczyłam od niego i zrobiłam krok w stronę wyjścia , lecz na marne.
Harry znowu przyciągnął mnie do siebie i wbił się w moje usta z całej siły ... Jego ręce błądziły po moich plecach gdy nagle złapał mnie za biodra i uniósł
do góry , instynktownie oplotłam go nogami by nie upaść .. usadowił mnie na blacie nie przedstawiając całować..Przerwałam pocałunek gdy
zorientowałam się że próbuje zdjąć moją koszulkę...
-Harry! Nie! -odepchnęłam go od siebie , westchnął pod nosem ledwo łapiąc oddech .. mi również ciężko się oddycha po takim pocałunku.
Oblizał usta i schował głowę w moją szyję .
-Harry ! -Jęknęłam . Wbił się w nią jeszcze mocniej lekko przygryzł zębami moją skórę .. poczułam jakby kilka igieł wbiło mi się przez skórę ..było to
bolesne ,a zarazem przyjemne uczucie..poczułam chłodny oddech na zaczerwienionym miejscu .
Czy on mi do cholery zrobił malinkę?! Szybko odepchnęłam go od siebie .Tym razem mnie nie zatrzymał.
Wbiegłam po schodach na górę i szybko wpadłam do łazienki .. Stanęłam przed lustrem i przemierzyłam każdy zakątek mojej szyi , gdy wzrok utkwił
w zaczerwienionym miejscu tuż pod uchem.

                                 13 komentarzy = Następny rozdział. ;)

wtorek, 11 lutego 2014

Rozdział 20

Do moich oczu napłynęły łzy gdy wróciłam wspomnieniami do wypadku z tatą ... szybko odgoniłam się od myśli , zaczęłam uderzać Harry'ego we
wszystkie możliwe miejsca , samochód był coraz bliżej ..gdy nagle Harry się ocknął , szybkim ruchem zjechał na pobocze ..złapał się za głowę jego
dyszenie odbijało się echem w mojej głowie , dlatego że jest tam teraz pustka, być może też dlatego że wsiadłam po raz kolejny z nim do tego jebanego
samochodu!
-Przepraszam ! -wydukał uderzył głową o kierownice wciskając klakson .
-Kurwa !-wydarłam się gdy zabrzmiał on w moich uszach , opadłam na siedzenie , odpięłam pas i wyszłam na zewnątrz , od razu na moim ciele pojawiła
się gęsia skórka którą przyprawił chłodnawy wiatr ... Włosy fruwały na wszystkie strony złapałam je w garście i ścisnęłam powstrzymując się od łez..
chodzę koło samochodu , gdy Harry pojawia się tuż koło mnie ...wzdrygnęłam się i oparłam o lodowatą blachę samochodu .
-Przepraszam .. -wystękał przez zęby ...-Nic ci nie jest? -zapytał troskliwie ..Kurwa czy on jest normalny? To on gapił się na mnie i prawie spowodował
wypadek !
-Nic ....mi nie jest ..-przywarł do mnie swoim ciałem i od razu poczułam ciepło jego skóry , objął mnie ramieniem i schował twarz w mojej szyi , wbił się w
nie swoimi gorącymi ustami , zimny dreszcz przeszedł moje ciało gdy swoim lodowatym kolczykiem w wardze przejechał po mojej szyi , poczułam
 dziwne uczucie w mojej kobiecości.. Kurwa ! Nie! Nie mogę! Oparłam dłoń o jego twardy tors by go odepchnąć od siebie ale mocniej do mnie przywarł ,
podniósł na mnie wzrok, spojrzał na moje usta, lekko je przygryzłam, przycisnął swoje krocze do mojego, poczułam twarde wybrzuszenie w jego kroczu
-Czujesz co mi robisz gdy tylko cię widzę ? -powiedział przez zaciśnięte zęby , spojrzał jeszcze raz na moje oczu by po chwili znowu spojrzeć na moje
usta. Przywarł do nich gwałtownie swoimi ustami , w ostatniej chwili nabrałam powietrza , przejechał językiem po mojej dolnej wardze , prosząc o
pogłębienie pocałunku , nie zdążam lekko rozchylić ust, a on wbił się językiem w moje usta tocząc przyjemną walkę z moim językiem , jego język
przeczesuje wszystkie zakamarki w mojej buzi, jego ręce błądzą po całym moim ciele . Stykamy się lekko zębami , co powoduje ostre ciarki pełzające
pod moją skórą , do moich uszu dochodzi mlaskanie wywoływane poprzez pocałunek , nie wytrzymuję i zaczynam chichotać.
Harry odkleja się od moich ust i wyciąga moje ręce z pod jego koszulki , zalewam się momentalnie rumieńcem , na jego twarzy widnieje śliczny uśmiech.
-Co cię tak bawi? -pyta powoli chowając uśmiech . Co mnie bawi?! Kurwa!
-ehmn... -totalnie odebrało mi mowę , nie mogę nic powiedzieć , tylko się jąkam..
-ehmn ee bo...ee..ty..ja.. ee..- uśmiechnął się szeroko , odgarnął kosmyk włosów opadających na moją twarz i znowu przyległ do moich ust , wbił w moją
buzie język bez zapowiedzi, zwiedza dobrze już znane sobie zakamarki , słyszę mijające nas samochody co jakiś czas lecz nie reaguje .
Słysze kolejny nadjeżdżający samochód , nie zwracam na niego uwagi lecz gdy jest w bliskiej odległości od nas , rozlega się bardzo głośny klakson ,
wystraszona odrywam się od Harrego , którego ani trochę nie ruszył przerażająco głośny dźwięk.. samochód odjeżdża a z ust Harrego wydobywa się
ochrypły chichot ..nawet na chwile nie powiększył przestrzeni między nami , nagle do moich uszu dobiega znajomy mi dźwięk grzmienia . Tylko tego
brakuję żeby zaczęło padać , chociaż wolę to o tego pojebanego klaksonu ! Harry otwiera przedemną drzwi lecz omijam go i otwieram drzwi kierowcy.
-Chyba nie myślisz że dam ci prowadzić? - marszczy brwi i nie spuszcza ze mnie wzroku.
-pff - przewracam oczami i wchodzę do środka , Harry zaraz za mną na miejsce pasażera ..
- Umiesz prowadzić? -pyta z lekkim uśmieszkiem
-Tak .- odpowiadam na co uśmiecha się pod nosem ...Przekręcam kluczyk i ruszam .
30 minut później jesteśmy już w domu Dany'ego . Przez ten czas gdy jechaliśmy rozmawialiśmy o One Direction i ich karierze .
-I jak wycieczka ?- pyta zaciekawiony Liam siedzący na kanapie koło Matty'ego , Harry nic nie mówi , wzrusza ramionami i siada koło nich bacznie mi się
przyglądając .. otwieram buzie  i wytrzeszczam oczy ze zdziwienia ... Czyżby on czekał aż cokolwiek powiem?  .. o nie ! Wzruszam ramionami i siadam
 koło nich , dumna ze swojego talentu aktorskiego . Nigdy w życiu nie miałam lepszej wycieczki i takiego przystojnego przewodnika .
A co do wycieczki było bardzo fajnie , całowałam się z Harrym , widziałam woskowych przyjaciół jednemu wsadziłam palec do nosa , a tak to nic się
nie działo , ale przecież tego nie powiem. To był najlepszy dzień w moim życiu poza tym że gdyby nie ja mogła bym leżeć w grobie pod zimną ziemią.
-Czyli nuda? -pokiwałam twierdząco głową , tym razem Harry wytrzeszczył oczy i otworzył buzię z niedowierzania , chwilę później śmieje się pod nosem.
Czemu Niall tak nie całuję ?! Niall !  Kurwa zapomniałam o nim.. gwałtownie wstaje, wbiegam po schodach i otwieram po cichu drzwi , zauważam go
na swoim łóżku , trzyma telefon w ręce i przejeżdża palcem po ekranie . -Niall?! -szepnęłam siadając koło niego na łóżku , uśmiechnął się słodko ,
podniósł się na łokciach odkładając telefon pod poduszkę , cmoknęłam go w usta i od razu wróciłam wspomnieniami do chwili gdy pocałowałam się z
Harrym , to było super przeżycie , czułam to nawet w kobiecości ...
-Gdzie Leyla? -zapytał cicho
-ehm , Jin jest z Danym u jego rodziców. -odpowiedziałam i położyłam głowę na jego torsie , przeczesał palcami moje włosy . Moje myśli wracają do
momentu gdy o mały włos byśmy zginęli w tym zjebanym samochodzie ..
-Niall? -szepnęłam..
-hmm?
-Gdybym umarła... przyszedł byś na pogrzeb? -spojrzał na mnie pytająco
-Nie -opadł na poduszkę głową
-szkoda - przymknęłam oczy i zaczęłam myśleć dlaczego by nie przyszedł...lecz przerwał moje myśli.
-Kochanie... -usłyszałam cichy ton głosu
-Co? -zapytałam otwierając gwałtownie oczy .
-Ja bym leżał obok Ciebie . -Powiedział stanowczo , te słowa zapamiętam na długo ! Przykleiłam się do niego mocno i zachichotałam gdy zaczął łaskotać
mnie po brzuchu . Jak się uspokoiliśmy oparłam się o łokcie i spojrzałam w jego oczy , ma takie śliczne oczka , trudno mi będzie się z nimi pożegnać.
-Dlaczego myślisz o swoim pogrzebie? Jesteś jeszcze młoda -zmarszczył brwi
- Mój tata też był młody , miał tylko 40 lat ... -łzy zapukały do moich oczu , lecz nie zamierzam ich wpuścić do środka . Niall nic nie powiedział , po prostu
mnie przytulił i to wystraszyło żebym poczuła się lepiej... Tak strasznie mi głupio że odwzajemniłam pocałunek Harry'ego . Mam wrażenie że Niall o tym
wie . To dziwne uczucie. Eh za dużo myślę !
-Idę pod prysznic ! -oznajmiam i wstaje do komody , wyjmuje świeżą bieliznę
-okej , ja idę zrobić coś na kolację . -oznajmił i wstał powoli by nie urazić się w brzuch . Widac po nim że czuje się już o wiele lepiej .
-Masz coś do prania , Niall? -spytałam i sięgnęłam po kosz z praniem , który stał w samym rogu pokoju .
-Tak, chwila .. -Nachylił się po kilka ubrań leżących na podłodze wrzucił do kosza , pościł mi oczko , uśmiechnęłam się i wysłałam mu buziaka, udał że go
łapie i wkłada do kieszeni, to słodkie!Odłożyłam na chwilę bieliznę na komodę. Przeciągnął przez głowe koszulkę, na wolność wyszła piękna klata i
mięśnie napinające się z każdym jego ruchem.
Bandaż przysłania to co pociąga najlepiej , czyli "six-pack " . Przygryzłam wargę i odwróciłam szybko wzrok na kosz z praniem ,
sekundę później pojawiła się tam koszulka , pokusiło mnie żeby spojrzeć na cudo , rozpinał akurat spodnie , rozsunął suwak . Jezu! Gorąco mi!
A w dodatku motyki w brzuchu się przebudzają i jeszcze to uczucie w mojej kobiecości ... . Czy to jest podniecenie?! Sama nie wiem co czuje.
To wszystko wina tego lokowanego przystojniaka ... odkąd mnie pocałował mam jakieś bujne myśli !
Spodnie zsunęły się do samych kostek Niall szybko wyszedł ze spodni , stał przede mną w samych białych bokserkach "Calvina Kleina".
Wrzucił do koszyka jasne Jeansy i złożył na moich ustach delikatny pocałunek . Kurwa! Zabije cię Harry , mrowienie w kobiecości się rozszerza z
każdym pocałunkiem. Niall oderwał ode mnie usta i puścił mi oczko , przygryzłam wargę i wyszliśmy z pokoju on poszedł w stronę schodów a ja w
przeciwną stronę .Jak on się nie wstydzi chodzić w samych bokserkach po domu gdzie są inni ludzie . naciskam na klamkę by upewnić się że nikogo
nie ma w środku , weszłam i od razu postawiłam kosz z praniem na zimnych kafelkach . Zaraz , zaraz gdzie pralka !? Czy oni tu nie piorą nic?
Kurwa! Nie chce mi się schodzić na dół może Liam jest już w pokoju . Wyszłam na korytarz i podeszłam do drzwi i uchyliłam je lecz nikogo nie było
w pomieszczeniu , powoli i cicho  zamknęłam drzwi odwróciłam się by wrócić do łazienki . Uderzyłam w kogoś , do moich nozdrzy wdał się znajomy
zapach perfum , podniosłam wzrok na twarz bruneta o zielonych oczach.
-Co robiłaś u Liama ? -zapytał powstrzymując się od śmiechu
-ehm , chciałam zapytać czy macie w ogóle pralkę w tym domu.?! -odparłam na co zaczął się śmiać..Co do cholery jest w tym śmiesznego!?
-Zdziwiłem się , myślałem że ci się podobał nasz pocałunek -kiwał głową na boki uśmiechając się szeroko
-ehm , o było ...spoko.. -powiedziałam..i nagle moje stopy zrobiły się ciekawe ..
-Wiem że ci si podobało , szkoda że nie możemy przyznać się do tak pięknych chwil .-Westchnął i złapał za mój podbródek podciągając moją twarz do
góry. -Patrz na mnie jak do ciebie mówię , Juli -doprał z paraliżującym wzrokiem .
-okej ! -powiedziałam cicho by nikt mnie nie usłyszał , spojrzałam na jego usta , od razu to zauważył i uśmiechnął się szeroko .
Złapał mnie mocno za nadgarstki i przywarł ze mną do ściany , próbowałam udać że chce się wydostać lecz mi nie wyszło bo przybliżył się swoimi
ustami do moich , czuję gorący i mocno miętowy oddech 2 milimetry od moich ust , zacisnęłam mocno oczy spodziewając się pocałunku , ale
usłyszałam tylko chichot .. otworzyłam oczy i poczułam wilgotne usta na mojej szyi , spojrzał na mnie i uśmiechnął się jeszcze raz
-no więc ? -zapytał
-no więc... co? -spojrzałam pytająco w jego mocno zielone oczy
-Podobała ci się wycieczka? -zadrwił
-Nie -zmarszczył brwi
- Ale...jak to? - zapytał ciągle wymieniając się ze mną wzrokiem
-Tak to ! Ta wycieczka była ciekawa , ale ta druga część już nie .. -puściłam mu oczko , poluźnił uścisk na moich nadgarstkach bym mogła się
wyswobodzić , zrobiłam kilka kroków o przodu i weszłam do łazienki wzięłam kosz z praniem , wyszłam do stojącego jeszcze na korytarzu Harry'rgo
-To prowadź do tego magicznego miejsca zwanego pralnią -zadrwiłam , uśmiechnął się lekko i zatrzymał mnie w pół kroku .
-Pozwól że to wezmę! -wziął ode mnie kosz, zszedł pierwszy na dół po schodach a ja za nim.
-Niall , pomogę twojej dziewczynie znaleźć pralnie , bo pomyliła pokój Liama z pralnią -przewrócił oczami a Niall uśmiechnął się sztucznie , podbiegłam
do Nialla i cmoknęłam go w usta ,   odwróciłam się by pobiec za Harrym lecz Niall złapał mnie za rękę , przekręcił w swoją stronę i złączył nasze usta w
pocałunku . Kurwa znowu to mrowienie! odkleiłam się od niego uśmiechnięta i zauważyłam Harry'ego naciskającego guzik w ścianie , podbiegłam szybko
do niego i akurat metalowe drzwi się rozsunęły a nad nimi zamigało zielone światło , weszliśmy do środka . Harry nacisnął najniższe piętro "0".
Piętr jest aż 4 i jest potrzebna winda! Wypas! Nie musiałabym latać po schodach z praniem !
-Jakoś nie ufam tej windzie!- wymamrotałam , Harry zaśmiał się i odstawił kosz na podłogę windy.
-Dlaczego ? -zapytał a metalowe drzwi zasunęły się ..
-A co jak się zatnie ? -zapytałam i przełknęłam głośno ślinę.
-Ta winda zacięła się tylko dwa razy odkąd tu mieszkam . -oznajmił
- A co jakby się zacięła? -zaśmiał się .
-Wtedy bym wypowiedział takie słowa "Sezamie otwórz się!" i Jesteśmy uratowani , Nie bój się , nie zatniemy się..-rozejrzałam się po windzie gdy nagle
stanęliśmy w miejscu , zaczęłam szybko łapać powietrze . Harry złapał mnie za rękę .
-Spokojnie , jesteśmy na dole. -oznajmił a metalowe drzwi rozsunęły się , wyprzedziłam Harry'ego i wybiegłam przed nim .Zaśmiał się .
Moim oczom ukazało się duże jasne pomieszczenie , nowoczesne pralki .Wow! Spodziewałam się jednej pralki a tu... dwa ..cztery ...sze.. dziesięć pralek
-WOW ! -wyjęczałam z otwartą buzią .. Harry postawił kosz koło jednej z nich i otworzył od niej drzwiczki , wsadzał ubrania pojedynczo do urządzenia
Ocknęłam się na jego słowa - Dlaczego tak dużo rzeczy Horana a twoich tak mało ?
-Dawaj to! -złapałam za kosz i zaczęłam wsadzać ubrania do pralki .
-Ładne majtki -wyszeptał z uśmiechem , na moje policzki wkradł się wulkan i rozpłynął się po całej mojej twarzy .
-Skończyłam, co teraz? -zapytałam i spojrzałam na Harry'ego , który wciskał po kolei odpowiednie guziki , spojrzał na mnie przez ramię i przyłapał na gorącym
uczynku jak na niego patrzę , wyprostował się i ruszył w moją stronę .. po drodze wziął pusty koszyk
.....
____________________________________
I jak mi poszło ?? Zostawcie coś po sobie ! (KOMENTARZ)    :*

czwartek, 6 lutego 2014

Rozdział 19


       *Oczami Harry'ego*

- Juli ? co ty tu robisz? - Moje oczy zachwycają się widokiem nagiej blondynki , włosy  nie do końca zakrywają  jej piersi , stoi z wywartymi ustami .
-ehm ..j ja ..ehm  j ja ...tylko ...ch.ch ciałam.. wziąć ehm .. prysznic -jąka się wpatrując w moją postać , powolnym ruchem zdejmuję swój ręcznik
widząc że ona nie robi nic żeby zapobiec swojej nagości , podchodzę i wręczam jej powoli swój ręcznik ..
-Zakryj się - wzięła go i zakryła swoje nagie ciało .. Kurwa! Jaka ona jest  piękna  , pozwalam sobie na lekki uśmieszek gdy blondynka wycofuję się
pewnym krokiem do tyłu , zakryła ręką oczy na widok tym razem mojej nagiej postaci ... jej policzki są mocno zaróżowione odwróciłem się tyłem do niej
i szybko podmieniła ręczniki , moim rzuciła we mnie , powoli podniosłem go z podłogi i zakryłem dolną część ciała. Nie przeszkadza mi to że widzi mnie
nagiego , kobiety często widziały mnie nago , przyzwyczaiłem się do tego .
- P..przepraszam , b..było otwarte , uznałam ż.. nikogo nie ma .. -nadal się jąka , jest poirytowana tą sytuacją , natomiast mnie ona odpowiada , nie czuję
się niekomfortowo .. -Nie! To moja wina , zapomniałem zamknąć drzwi.. -przeczesałem palcami mokre włosy i nawilżyłem wargę językiem .
-Ja...już lepiej pójdę ... -Nie chce żebyś sobie poszła , tak bardzo chciałbym cię przytulić , pocałować .. Kocham cię , Juli ..
-dobrze ja... też już pójdę -wyprzedziłem ją i wyszedłem szybkim krokiem , zatrzasnąłem drzwiami i rzuciłem się na łóżko , nawet nie wiem dlaczego
jestem tak bardzo zły w tym momencie .. -Kurwa ! - krzyknąłem .. zatopiłem twarz w poduszkach i cicho szlochałem , jeszcze nigdy nie płakałem z
powodu dziewczyny , a bywałem w wielu związkach . Podniosłem się i podszedłem do komody , założyłem bokserki w paski  , uśmiech wymalował mi się
na twarzy gdy wróciłem do wspomnień ... Dostałem je od Louisa na urodziny .. To nie do wiary że Modest zrezygnowało tylko dlatego że ludzie naciskali
na Larry'ego ... Mówiłem że to nie prawda ale nigdy nie byłem pewny uczuć do Louisa , kocham go jak brata , tylko do niego to czułem .. To uczucie
kryje się we mnie do tej pory ... Może ja faktycznie jestem w nim zakochany tylko inaczej to postrzegałem czy ja jestem... gejem ?! Nie! to nie możliwe
zawsze byliśmy tylko przyjaciółmi , dobrze czuliśmy się w swoim towarzystwie ale to tyle... przeciągnąłem T-shirt przez głowę i następne wspomnienie
dało po sobie znać .. Ten t-shirt miałem na sobie wtedy kiedy poszedłem do Diego żeby skończyć z narkotykami ale to tylko pogorszyło sprawę , pobił
mnie , gdyby nie Toby już by mnie nie było...... i nie było by mi teraz tak strasznie źle .! Włożyłem czarne rurki i założyłem białe conversy . Zbiegłem
po schodach gdzie siedzieli wszyscy na kanapie .. przysiadłem się koło Louisa , serce podskoczyło mi do gardła gdy Louis położył rękę na moim kolanie
uśmiechnąłem się , chociaż tego nie chciałem .. -Co cię tak bawi ? -usłyszałem donośny głos Louisa ... zachowuje się tak jakby nigdy nic ...może dlatego
że to ja miałem głupie myśli że jestem gejem i go kocham.. -ehm , z niczego , coś mi się przypomniało ... - spojrzałem na wszystkich po kolei gdy nagle
zatrzymałem wzrok na Juli , patrzyła na mnie z lekkim przerażeniem w oczach , spotkaliśmy się wzrokiem , nie mogę powstrzymać śmiechu gdy widzę
że ona też powstrzymuję się od śmiechu .. po chwili wybuchamy oboje śmiechem .. wszyscy się na nas patrzą , widać ich szok w oczach , a buzie
mają pootwierane w kształt litery "o" . Gdy się uspokoiliśmy , zapadła drętwa cisza , Leyla po kilku minutach ją zakłóciła - Który nas oprowadzi po
Londynie , no wiecie nie chcecie nas chyba zgubić , co nie ?
- Matty nie najlepiej się dziś czuje lepiej będzie jeśli  z nim zostanę , w razie ...coś  -Liam wzruszył ramionami
-Zayn , Louis ? -zapytała Leyla wytężając wzrok w ich stronę ..
-ehmm.. ja nie mogę , dziś jadę do El .. -wydukał Louis lekko uśmiechając się ..
-a ty Zayn? -zapytała go prawie płaczliwie ...
-ja ...ehm.. no wiesz.. ehm.. ja też mam ...coś .. -wzruszył ramionami unosząc brwi ..
- ehh , a ty Harry ? - zapytała patrząc na  reakcję Juli lecz ona wydawała się być obojętna tej sytuacji ..
-ehm .. ja? -zapytałem niedowierzająca że zapytała akurat mnie ...
-nie , Shakira  ! -zadrwiła ... uśmiechając się we wszystkie strony świata
-ehm ...nie mam dziś żadnych planów wi...
-teraz już masz ...za 20 minut wychodzimy , nie toleruje spóźniania się ! - przerwała mi w połowie i zasugerowała ..wstałem i ruszyłem wolnym krokiem
 w stronę schodów -ehmm .. okej , a co do Shakiry -zawahałem się i lekko uśmiechnąłem pod nosem .. - mam ładniejszy brzuch od niej ...
niektórzy już się o tym przekonały  -puściłem oczko do Juli a ona momentalnie się zaczerwieniła .. odeszłam z szerokim uśmiechem na twarzy, wbiegłem
po schodach do swojego pokoju wziąłem kluczyki od samochodu i z powrotem wróciłem na dół gdzie siedział sam Louis ..usiadłem obok niego
-ehm , gdzie wszyscy ? -zapytałem ochrypłym głosem
- chłopaki gdzieś poszli , a dziewczyny są w kuchni ..-odpowiedział przekładając rękę za moją głową , przeszły przeze mnie zimne dreszcze ...
-ehm.. słuchaj , mam pytanie ...-muszę go zapytać , chce mieć pewność ...
-wal śmiało - poinstruował Louis
-trudno mi do tego wracać ale chce wiedzieć ...
-gadaj bo czasu nie mam -pośpiesza mnie Louis , marszczy brwi ..nigdy nie był cierpliwy .
-słuchaj , bo chciałem wiedzieć co czułeś wtedy .... no wiesz ..jak "udowodniono" że Larry to prawda ? -zdjął ze mnie rękę i pomasował się nią w kark ,
wygląda jakby naprawdę myślał nad tym pytaniem szukając odpowiedzi ...
 -ehm.. no ..ja ... nie wiem.. myślałem nad tym ostatnio ale nie wiem co czułem... myślałem że jesteśmy tylko przyjaciółmi ...a ty..co czułeś? -pyta
skrępowany i patrzy na mnie zaszklonymi oczami ...
 -Ja ....sam nie wiem , kocham cię , ale jak brata , przynajmniej tak myślę ....jak jestem z tobą jestem całkiem inny ...jestem ... sobą?! -spoglądam na niego
ale nie potrafię rozszyfrować mimiki jego twarzy ...
 -Nie wiedziałem ... też cię kocham .... ale .. ehh ..też jak brata -spojrzał na mnie ze sztucznym uśmiechem , poklepał mnie w ramie , wstał i wszedł po
schodach mówiąc.. -Ja , teraz nie mam czasu muszę jechać do Elki ale jak wrócę to pogadamy ..
 -Okej - wydukałem i schowałem twarz w rękach ... No jasne Elenour , jeszcze z nią jest , nie mam nic do niej ale nie pasuje do Louisa ...
czy ja jestem zazdrosny ?!  ..Kurwa ! Co się ze mną dzieje ?

*POV Leyla*

 - Harry gotowy ? - Boże przynajmniej on się nie spóźnia i jest na czas .. Przewróciłam oczami i podeszłam do niego ...
 -dzięki że mogę z wami jechać .. ehm a Juli nie ma nic przeciwko? - Taak , bo ona ma tu do gadania , zaśmiałam się w duchu  , wiem że jestem wredna
ale chce ich pogodzić , nie lubię spięć między moimi przyjaciółmi ..
 - Próbowała się wykręcić , nie wiem coś ty jej zrobił ale ona odkąd tu przyjechała jest jakaś inna ..sama nie wie czego chce ..
-powiedziałam i usiadłam , Harry zrobił to samo .. -co masz na myśli ? -zmarszczył brwi ..
 -Harry czy ty jesteś ślepy ?! -to nie miało brzmieć jak pytanie .. - Boże! Leyla daj spokój , o co chodzi? - ouu , zdenerwował się .... nie fajnie ...
 -ona na ciebie leci ! - zaśmiałam się a na jego twarzy pojawił się grymas .. -dlaczego tak myślisz ? Przecież ona kocha Nialla ..
 -Chyba jesteś pojebany , jak mógł nie wpaść na to że ona robi to żeby go wkurwić !? Boże takim idiotą może być tylko Harry  - Ona cię kocha jestem
 pewna .. - Na prawdę myślisz że mnie kocha ? - nie , na niby kurwa !  - Harry ! oczywiście że cię kocha ! Możemy to sprawdzić ...
chcesz się tego dowiedzieć? -No jasne , ale jak się tego dowiemy? -Jezu ty jesteś taki głupi  ,  czy tylko udajesz? Boże , Juli ma racje jesteś wkurwiający..
 -To bardzo proste , dziś na "wycieczce" zostawię was samych ... i sobie spędzicie trochę czasu razem ...dogadacie się i będzie fajnie
 - A ty gdzie będziesz? - zmarszczył brwi , oblizał wargę lekko ją przygryzając hmm to jest na prawdę pociągające ...
-O mnie się nie martw, pojadę autobusem do Danego rodziców , bo on tam jest .. -  uśmiechnęłam się lekko na co kiwnął głową i zmarszczył brwi.
- Jestem ! Przepraszam że się spóźniłam ale Niall .... ehm.. ee ..ehm  szukałam telefonu ..-Podniosłam wzrok na Juli  i wysłałam jej pytające spojrzenie
 lecz tylko przewróciła oczami i zaczęła iść w stronę drzwi więc wstaliśmy gwałtownie i poszliśmy za nią , uśmiechając się do siebie ..Weszliśmy do
samochodu ... w oczach Juli zauważyłam żyłkę strachu lecz szybko znikła gdy tylko wysłałam jej spokojny uśmiech ..
-ehm .. to gdzie jedziemy najpierw ? -zapytał chrypiącym głosem Harry jednocześnie spoglądając w lusterko które ustawił przed wyruszeniem,
 by patrzeć na siedzącą z tyłu Juli ..
-Nie jesteśmy obeznane w terenie , więc proponuj - wymieniłam się uśmiechem z Harrym i szybko odwróciłam się w stronę Juli ..
-Może chcecie zobaczyć pałac Buckingham* ? -zapytał
-zawsze chciałam go zobaczyć ! -zaskoczyła Juli z uśmiechem . Nie widziałam jej takiej szczęśliwej od ... od ..nigdy ! Okeej! dziwne!
- To jedziemy pod pałac ! -westchnęłam obojętna .. w drodze do pałacu żartowaliśmy sobie z wszystkiego co było tylko możliwe , Juli też ! Wow!
Jest "dziwna" , zachowuje się tak....Normalnie?! . Godzinę później stwierdziliśmy że Pałac Buckingham jest za duży by zwiedzić go w jeden dzień i
Harry postanowił zabrać nas na London Eye* Podziwialiśmy piękny Londyn z wysokości za 15,00 funtów od osoby ..półgodziny później wysiedliśmy z
kapsuły i pojechaliśmy do Madame Tussaud's London * .. Przy wejściu dostaliśmy ulotkę i rozmieszczenie niektórych figur ,zapłaciliśmy i weszliśmy
wgłąb budynku po drodze rozmawiam z Harrym o naszym planie
-ehm.. więc ..co robimy -pyta z iskrą zdenerwowania w oku ...
- Po prostu wyjdę i pojadę w swoją stronę a ty powiesz jej że źle się poczułam i postanowiłam wrócić do domu .. -uniosłam brwi i posłałam mu
złowieszczy uśmiech .. odpowiedział tym samym
-Dzięki "Jin"* - w jego oczach rozbłysło rozbawienie a na twarzy pojawił się szeroki i prześliczny uśmiech ukazujący biel jego zębów.. przyciskają go do
siebie w przyjacielskim uścisku powiedziałam -Jeszcze raz tak mnie nazwij to dupy będziesz szukał w Meksyku , a głowy  w Chicago ! -poczułam
wibracje wywołane na jego ciele poprzez śmiech
-dobrze , Jin !-zadrwił , wysłałam mu ostrzegawcze spojrzenie i uśmiechnęłam się pod nosem .
-ehmn chcesz na taxi?-zapytał poważnie
-haha nie ! Pradze sobie .. -przewrócił oczami i dodał -ach , kobiety! - Pożegnałam się z nim jeszcze raz i zmierzyłam w stronę drzwi ..
Spojrzałam w stronę Juli która  stoi tuż obok figury Billa Clintona , uśmiechnęłam się i wyszłam z budynku  ,
zatrzymałam pierwszą lepszą taksówkę i wyruszyłam do swojego celu ..zostawiając Harry'ego sam na sam z Juliett . Oby sobie poradził...


*POV Juli *

-Hej - usłyszałam dobrze znajomy mi głos , instynktownie odwróciłam się i spojrzałam na lekko przerażonego bruneta ...
-heej  -posłałam mu gładki uśmiech , uniosłam brwi i zapytałam - Gdzie Leyla ? - wygląda na zdenerwowanego , co go tak gryzie ?
- ehm.. ona ...źle się czuła i pojechała do rodziców Dany'ego ...ehm i kazała cię przeprosić - odwrócił wzrok a jego źrenice momentalnie się rozszerzyły ,
jego humor znikł w ułamku sekundy.
-Ehm , okej .. rozumiem , nic jej nie jest? -Boże , a co jeśli on  stresuje się moim towarzystwem ?! Och , Juli kochasz Nialla !!
-Co? A ..nie ..nie , nic ...poważnego , to tylko ból brzucha . Tak bolał ją brzuch ! -prawię krzyknął ale chrypka w gardle mu na to nie pozwoliła ..
-rozumiem ..emhm , czyli już wracamy ? Bo chciałam jeszcze rozejrzeć się po tym pomieszczeniu .. jeśli ...mogę.. spuściłam wzrok na buty wyczekując
jakiej kolwiek reakcji z jego strony .. 
-Jeśli chcesz.. to ... pokaże ci ciekawe figury ...ehm.. -zaproponował
-Jasne czemu nie.? - uśmiechnęłam się . W co ja się pakuję ?! Może znowu chce mnie zgwałcić!? Nie wiem czemu ale trochę mu ufam , myślę że
nie jest w stanie tego zrobić ... mówił że był pod wpływem narkotyków.. Wiem co się dzieje po tym gównie.. nigdy więcej nie chce mieć nic wspólnego
z narkotykami ..
-Więc musimy się śpieszyć bo za 30 minut zamykają - przytaknęłam głową i pośpieszyliśmy do kolejnych figur woskowych , po drodze spojrzałam na
jego usta gdzie widniał srebrny kolczyk , zwilżył usta a następnie przygryzł metal wbity w jego dolną wargę ..momentalnie zaraził mnie tym nawykiem ,
przygryzłam wargę i schowałam za ucho pasmo włosów . Chwilę później staliśmy przy kilku ustawionych figurach ,  widzę kilka dziewczyn , robią sobie
zdjęcia z pięcioma figurami jakichś chłopaków , dostrzegam twarz Harrego , przebiegły uśmiech wkradł się na nią ukazując słodkie dołeczki ...
Nagle dziewczyny zaczęły piszczeć na widok Harrego , aż poskoczyłam gdy jedna z nich popchnęła mnie na jedną z figur , mam okazję przyjrzeć się z
bardzo , bardzo bliska tej postaci. Zaraz, Zaraz czy to nie jest ...Louis?! Marszczę brwi i spoglądam na Harrego otoczonego młodymi dziewczynami ,
Spadać od niego ! Boże co ? Czuje dziwne uczucie w brzuchu .. czy ja jestem zazdrosna? Nie , to nie możliwe ! Przyglądam się reszcie figur i widzę
mojego Nialla , Zayna , Liama , Louisa i Harrego , wciskam się pomiędzy Louisa a Nialla oplatam ich ramionami i lekko muskam ustami policzek
woskowego Nialla , gdy do moich oczu trafia flesz , wzdrygam się i przymykam oczy , dostrzegam Harrego z aparatem , szeroko się uśmiecha ..
- I jak ? Podobni ? -nie spuszcza wzroku z mojej twarzy
-Woooow! Tyle powiem .. tez chce swoją postaćz wosku -zajęczałam .. Harry zaśmiał się cicho ..
-Stań koło Zayna , zrobię ci zdjęcie .. -uśmiechnął się .. nigdy nie lubiłam robić sobie zdjęć ale z nimi chcę zdjęcia ...Wspięłam się na schodek i usiadłam
koło woskowego Zayna , złapałam za jego włosy i uśmiechnęłam się do Harrego który zrobił zdjęcie ..zrobiłam sobie zdjęcie z każdym  z nich  gdy
usiadłam koło woskowego Harrego , zalałam się wrzącym rumieńcem , Harry uśmiechnął się
-wsadź mi palec do nosa ! -zasugerował , nie powstrzymałam śmiechu , przytrzymałam palec przy dziurce do jego nosa i uśmiechnęłam się nieśmiało
do aparatu ... Harry uśmiechnął się ponownie , spojrzał na mnie i zatrzymał jakiegoś chłopaka ...
-Czy mógł byś zrobić nam zdjęcie ? - zapytał młodego chłopaka , chłopak rozwarł usta w kształt litery "o" gdy Harry stanął po drugiej stronie swojej figury .
Próbował objąć figurę ramieniem ale objął również mnie przysuwając mnie bliżej figury .Wzdymałam się na jego dotyk , po ciele rozeszły się zimne i ciepłe
dreszcze jednocześnie w dół kręgosłupa spłynęło mi jakieś dziwne a zarazem przyjemne uczucie .. uśmiechnęłam się nieśmiało i przytuliłam delikatnie
do woskowego Harry 'ego , chłopak zrobił kilka zdjęć .. Harry wstał i podszedł do chłopaka odebrać swój aparat .
-Czy...czy.. mogę zrobić sobie zdjęcie z tobą ? -zapytał chłopak ..wyjmując telefon z kieszeni swoich spodni .
-Jasne -chłopak zrobił zdjęcie , podziękował i odszedł .. Po sali rozszedł się donośny głos kobiety "Madame Tussauds London Prosi o spokojne
opuszczenie budynku z powodu godzin otwarcia , Zapraszamy ponownie , dziękuję za uwagę . Do widzenia". Wyszliśmy z budynku i przemierzyliśmy
parking by dotrzeć do samochodu Harrego . 
-Podoba ci się Londyn? -zapytał Harry tym razem nie jąkając się , może przywykł do mojego towarzystwa ..
-Tak , jest bardzo pięknie . -odparłam. Weszliśmy do samochodu i bez słowa wyjechaliśmy z parkingu ...
-Jesteś pewna że chcesz wyjechać do Polski? - zapytał lekko speszony , zmarszczył brwi i skupił się na drodze ...
-Tak , myślę że to będzie dobrze podjęta  decyzja ... -odpowiedziałam skupiając wzrok na palcach którymi momentalnie zaczęłam się bawić ..
-Czy...przeze mnie ? - tęczówki w jego oczach momentalnie pociemniały 
-Nie ! Znaczy.. też , ale nie ... głównie przez moje zachowanie ... czuję że się zmieniłam odkąd tu przyjechałam ... to wszystko mnie przerasta ..- moje
policzki wypala gorąca lawa przyjemności a jednocześnie strachu , gdy brunet łagodnie umiejscowił dłoń na moim udzie .
-Słuchaj , przepraszam że tak się wobec ciebie zachowałem ..to była wina ...-Wiem to była wina narkotyków -przerywam mu na co marszczy brwi ,
wzdycha cicho , łza wkrada mu się do oka lecz szybko reaguje i ociera powiekę palcem .
-Tak , to prawda .. przez... narkotyki .. -popatrzyłam na niego z współczuciem...
-czy ...jesteś uzależniony od ...tego? - zapytałam , gwałtownie ścisnął moje udo , klatka piersiowa unosiła i opadała w bardzo szybkim tępię .. Harry
zauważył mój strach i szybkim ruchem przeniósł dłoń na kierownice ... spojrzał na mnie przelotnie , zdążyłam zauważyć tą ciemną barwę jego tęczówek
nastrój się zmienił ... utkwił wzrokiem w moich oczach ...wciągnął powietrze nosem co sprawiło że pomiędzy jego brwiami powstało kilka śmiesznych
zmarszczek .. ciągle na mnie patrzy ..
-Harry patrz na drogę! -krzyknęłam ale nie reagował ... żałuję że spytałam go o  cokolwiek!
-Harry! -krzyknęłam  błagalnym głosem gdy z ciemności za szybą pojawił się  znikąd samochód jadący prosto na nas...


____________________________________________________________________________________________________________________________


***************Słowniczek?! :D *************************************************************************************************************************************

Pałac Buckingham * -Oficjalna rezydencja Brytyjskiego monarchy usytuowana w City of Westminster przy Saint James Park , pomiędzy parkami
                             świętego Jakuba , Green Parkiem i prywatnym ogrodem królowej .

London Eye*-Największe na świecie koło widokowe , z którego roztacza się przepiękny widok na cały centralny Londyn.

Madame Tussaud's London * - Muzeum figur woskowych ..

Jin* -(mówią tak na nią jej przyjaciele) Na początku znajomości Leyli i Dany'ego  wszyscy myśleli że Leyla nazywa się Jin (czyt.Dżin)  ,
        ponieważ jej nick na Skype brzmiał "Jin24"
     "Leny" - to połączenie imiona Leyla i Dany , poznali się na czacie , postanowili się spotkać w Polsce , ponieważ Dany miał tam trasę koncertową , 
      wysłał jej bilet na koncert i się spotkali po koncercie , wymienili się numerami i kilka miesięcy później Leyla z Juliett wybrały się do niego do Londynu
     Dany nie chce żeby Leyla wróciła do Polski i chce by z nim zamieszkała na stałe ... dziewczyna waha się nad tą propozycją..


**********************************************************************************************************************************************************************

Dziś trochę zwiedziliśmy! ;D Jak się podobała wycieczka po Londynie z Harrym , Juli i Leylą ?
JEST MOC??!!
Ciekawi jak potoczy się sytuacja z wypadkiem??? Bo ja bardzo! :D Nie no żarcik ja już wiem co się stanie ..! :D  "Juli umrze w tym wypadku,
a potem Harry , bo nie będzie miał zastępcy do narkotyków i Diego zabije go!" HAHA JEAAAH Jestem okrutna .!
OCZYWIŚCIE TO BYŁ ŻART <3 Uwierzyliście ? Bo ja nie! :D  Inaczej to się potoczy :*
.
.
.
Albo nie :D ;) Haha nie no zobaczycie ...ZACHĘCAM do komentowania i CZYTANIA przede wszystkim <3 :D kocham was Moje krejzole !! ;__;
A no i najważniejsze !! Następne rozdziały będą pojawiały się jeden na tydzień <3 Też was kocham
ale kiedyś trzeba je pisać , c'nie?! :D
Sooołp Dozoba....komentowania....i.....czytania <3 :P Kochaaaaani!

poniedziałek, 3 lutego 2014

Rozdział 18

____________________________________________________________________________________________________________________________

*tydzień później*_*oczami Nialla *



-Niall trzymaj kanapkę ! -słyszę głos dobiegający zza moich pleców
-ach muszę częściej chorować żebyście mi tak usługiwali- uśmiecham się gdy przede mną pojawia się postać Juli
-oby nigdy więcej , nigdy wcześniej się tak nie bałam o nikogo! - odparła Juli ..wiem że mnie kocha na swój sposób ale nie rozumiem dlaczego chce
wrócić do polski ... i nie chce bym jechał z nią , czy ona nie chce mnie przedstawić rodzicom ... znaczy mamie i rodzeństwu ..?
-Juli proszę nie jedź do Polski -Proszę błagalnym tonem , lecz tylko powoduję że z jej twarzy znika uśmiech..
-Nie Niall ! Już o tym rozmawialiśmy , wyjeżdżam w sobotę .
- powiedziała i wspięła się po schodach , uniosłem swoje ciało by wstać z kanapy powodując
że ból brzucha powrócił -Kurwa! Pomóżcie mi ! -wykrzyczałem by ktoś pomógł mi wejść na schody , nie lubię być zdany na kogoś , po chwili Liam stoi
koło mnie i pomaga mi wejść po tych jebanych schodach -Nie dramatyzuj tak , coś się stało? - usłyszałem ciche słowa wydobywające się z jego ust
-Juli ! Juli się stała ! Za nic nie chce się przekonać by została w Londynie !-krzyczę mu prosto w twarz
-Jest środa jeszcze trzy dni do soboty , daj jej czas może się rozmyśli ... -zaproponował Liam , może i ma racje ... z resztą jak zwykle ma rację ..
-Dobra , dzięki za pomoc dalej sobie poradzę -parsknąłem i podszedłem do drzwi mojego pokoju lekko naciskając na klamkę , uchyliłem drzwi by wejść.
-Kochanie , przepraszam ..-Powiedziałem siadając koło niej . - Nie musisz mnie przepraszać . -wydobyła z siebie kilka słów powoli przejechała
opuszkami palców po moim policzku wyczekując mojej reakcji , patrzy uważnie na moją twarz , spogląda na moje usta by po chwili złożyć na nich
pocałunek .. -Myślisz że jeszcze kiedyś się zobaczymy ? -zapytałem . Boję się odpowiedzi albo raczej przyszłej soboty , Nie chce żeby wyjechała ..
-Na pewno ! -uśmiechnęła się lekko a po jej policzku spłynęła pojedyncza łza .. -Mam nadzieje że to tylko sen i nigdy mnie nie zostawisz -oboje mamy
wbity wzrok w ziemie , milczymy przez najbliższe 20 minut , gdy nagle rozlega się pukanie po pokoju , otworzyły się drzwi i ujrzałem postać lekko
piegowatej brunetki. -Niall możesz nas na chwilę zostawić? Albo nie , Juli możesz na słówko ? chodź do mojego pokoju ... -zaproponowała Juli tylko
przytaknęła i wstała . Brunetka wyszła z pokoju nie zamykając za sobą drzwi .. - przyjdziesz po waszych pogawędkach ? -zapytałem uśmiechając się
i wpatrując się w każdy ruch wykonany przez śliczną blondynkę . -oczywiście , muszę popakować swoje rzeczy ... -jej mimika twarzy była posmutniała ,
widzę że nie chce opuszczać Londynu , ale coś jej na to nie pozwala i za wszelką cenę chcę się stąd wyrwać .. -dobrze -musnęła mnie lekko w czoło
i zniknęła w zamykających się drzwiach.. ułożyłem się wygodnie na łóżku i wyjąłem telefon z kieszeni spodni , Twitter jak zwykle zapchany masą
wiadomości i tweetów od fanów na kilka odpisze :

@Adelioonos~~ "Niall , Kochanie Jak się czujesz , słyszałam że byłeś w szpitalu ! to prawda? "
@NiallHoranOfficial (v)~~ "Tak , to prawda , byłem w szpitalu , ale już czuję się lepiej , dziękuję :* xx "

@NiallerHoranOfficial ~~ "Kocham Cię , Kocham Cię! "
@NiallHoranOfficial (v)~~ "Też cię kocham ale proszę nie podszywaj się pode mnie , to jest PRZERAŻAJĄCE ! :o xx"

@DagitaNowak ~~ "cześć , POLSKA jeszcze czeka na wasz koncert ! :** Kocham cię Niall ! :D "
@NiallHoranOfficial (v) "Bardzo bym chciał , ale to chyba nie możliwe :'( , Polish Directioners - może kiedyś wasze marzenie się spełni ;) i moje :'( xx"

@loveyou ~~"Ostatnio widziano cię na ślubie twojego przyjaciela z dziewczyną którą całowałeś , to prawda ? Czy to ta jedyna? *.* "
@NiallHoranOfficial (v) ~~ Tak , to prawda byłem z moją dziewczyną Juliett na ślubie przyjaciela mojej rodziny..i pocałowałem ją .
Mam nadzieje że to ta jedyna , Jestem z nią szczęśliwy i oby tak zostało ;) xx "
@EmanuelaStwart~~ " To takie super ! mimo tego że 1D się rozpadło i tak trzymacie się razem aww :3 LarryStylinson<3 . Czy myśleliście nad tym by
połączyć znowu One Direction? "
@NiallHoranOfficial (v) ~~ "Jesteśmy jak bracia . Proszę dajcie spokój z tym "LS" xx "





*Oczami Juli*

-Juli , proszę zastanów się jeszcze raz -poprosiła mnie z łzami w oczach
-Nie przekonasz mnie , ja chce wrócić do Polski . -odgarnęłam włosy i wstałam by przejść się po pokoju .
-Kiedy chcesz wyjechać ? -zapytała , odzyskując pewność siebie , (KURSYWA) nie wytrzymam długo jak będzie na mnie tak patrzeć !
-za trzy dni w Sobotę -odparłam i stanęłam naprzeciwko niej , objęła mnie jakby chciała się pożegnać
-Nie zostawiaj mnie tu samej .-odparła , stanowczo i mocno przywarła swoim ciałem do mojego pozbawiając mnie powietrza
-Leyla! Nie mogę oddychać -zaśmiałam się gdy brunetka poluźniła uścisk , odkleiłam się od niej i siadłam na łóżku , kołdra była cała porujnowana a
poduszki były porozwalane po podłodze , (KURSYWA) Nie chce myśleć co się działo na tym łóżku.
-Przecież nie będziesz sama , są chłopaki , Dany -oznajmiłam nabrała powietrza i zaczęła mówić - eh , dawno nie spędzałyśmy razem czasu , może
wybierzemy się na przejażdżkę po Londynie ? Dany oprowadził mnie po najbliższych atrakcjach , mniej więcej wiem co gdzie jest i raczej się nie zgubimy
-"raczej" -spojrzałam na nią spode łba -To weżniemy któregoś chłopaka ... może Liama , albo Louisa -proponuje na co kiwam potwierdzająco głową
-ok , zapytaj ich czy ktoś jest chętny , ja idę do Nialla ..-oznajmiłam i wyszłam z pokoju , gdy Leyla skakała z radości ... Otworzyłam drzwi i weszłam do
pokoju Nialla , leży na łóżku i rozmawia przez telefon , cicho siadam na swoim łóżku i przyglądam mu się z uwagą , jego mimika twarzy jest zakłopotana .
-Tym razem wyśle ci te informacje SMS-em , to do zobaczenia wkrótce - zaśmiał się i pożegnał . -To Tekla ? -zapytałam podchodząc do niego i siadając
na kancie jego łóżka ..-ehmn . taa , chciała się spotkać .. -spoglądał na mnie nie pewnie - rozumiem i kiedy się spotkacie? - jutro wieczorem , a co chciała
Leyla ? - zapytał dyskretnie patrząc na mnie z lekko przechyloną głową -ehh prosiła mnie żebym nie jechała do Polski a potem zaproponowała zwiedzanie
Londynu ..
-Chce wyskoczyć w Londyn i pokazać mi co nie co .. -powiedziałam ostatecznie
-och , tyle bym dał żeby ci go pokazać -zrobił smutną minę
-to nie najlepszy pomysł , powinieneś zdrowieć w domu , Niall - Zapewne wlókłby się za mną i Leylą jak żółw , na mojej twarzy pojawił się grymas ,
-Mam nadzieje że jeszcze kiedyś będę miał okazję ci pokazać Londyn -jego mimika twarzy była smutna, Mam nadzieje że jeszcze kiedyś cię zobaczę ,
zżera mnie ciekawość dlaczego Harry nie chce pościć Nialla samego ze mną do Polski tylko chce jechać paczką ? Nie sądzę że się o niego boi .
Ale nie miała bym nic przeciwko gdyby pojechali tam ze mną wszyscy .
-Kocham cię -powiedziałam zmagając się z własnymi myślami
-A ja nie chcę cię stracić. -zwinnym ruchem przybliżył się do mojej postury , spojrzałam na jego twarz tym razem wymalowany był na niej złośliwy grymas
prawdopodobnie zabolał go brzuch ...Rana szybko się goi , za kilka dni wróci do normalnego poruszania się ..Nie wiem jak odpowiedzieć na słowa które
przed chwilą wypłynęły z jego ust . Leżeliśmy wtuleni przez dłuższą chwilę rozproszyło nas ciche pukanie do drzwi , spojrzeliśmy gwałtownie w ich stronę
by ujrzeć brunetkę z wymalowanym uśmiechem na twarzy . -Przepraszam , obudziłam was? -mówiła tak cicho że ledwo ją było słychać ..
-co się stało ? -zapytał Niall przecierając oczy , pewnie on usypiał .. zaśmiałam się pod nosem , gdy zauważyłam że jest niezadowolony z zaistniałej
sytuacji . - Chciałam tylko oświadczyć Juli o której jutro wychodzimy - posłała Niallowi uśmieszek , zamamrotał coś pod nosem i odkręcił się by dalej móc
usnąć .. - no więc..? -szeptem dopytywałam się brunetki o dalsze rozwinięcie tematu - więc 12 wychodzimy i ani minuty później , jest dużo do zwiedzania
-poinstruowała mnie ... -a kto nas oprowadzi? -zapytałam na co się uśmiechnęła i machnęła ręką ..-o to się nie martw , któryś z chłopaków nam pomoże,
pójdę się zapytać , który jest chętny. potem wyśle sms żeby was nie budzić w razie czego -oznajmiła ..Taa jasne , bo będę spała .. -dobra spadaj już
-powiedziałam , pokazała mi język , gdy stała już koło drzwi ... uśmiechnęłam się i spojrzałam na odkręconego zadkiem w moją stronę Nialla ,
zachichotałam i przytuliłam się do niego i wplotłam się nogami w jego nogi .
*Następnego dnia RANO*

Usłyszałam wibrujący telefon na szafce nocnej , ręką przemierzyłam po jej wierzchu w poszukiwaniu brzęczącego sprzętu , gdy natknęłam na niego
ręką uniosłam do góry , nie otwierając oczu przejechałam palcem po dotykowym ekranie , szybko przycisnęłam go do ucha ..
-Halo ! -zachrypłym głosem wydukałam do jeszcze brzęczącego telefonu . Zaraz coś tu nie gra , czemu on brzęczy? oderwałam telefon od ucha i
nakierowałam przed oczy . -Boże , to budzik .-wydusiłam głośno zapominając o jeszcze śpiącym Niallu , poczułam wibracje na plecach Nialla ,
zorientowałam się że się śmieje , gdy jego cichy chichot wydostał się przez usta . - I z czego się śmiejesz ? -zachryple wydukałam , odłożyłam
telefon na szafkę i spojrzałam na Nialla , ma zamknięte oczy , Kurwa Horan zabijasz !
-z ciebie kochanie , zobacz która godzina - zadrwił i powiedział, lekko rozchylając wargi i pozostawiając je w nieruchomości .
-Boże , dopiero odłożyłam telefon , Horan --zajęczałam z lenistwa , sięgnęłam po telefon i znowu przejechałam palcem po ekranie
-a nie budzik? -zadrwił
-jest 11.11 - odłożyłam telefon i zamknęłam oczy rozkoszując się chwilą wytchnienia .. Zaraz , co?! 11 , o kurwa ! muszę wstać o 12 miałam iść z nimi
zwiedzać , muszę się pośpieszyć bo Leyla mnie zabije , szybko poderwałam się z łóżka ,zatrzymuje się tylko przy komodzie by wyjąć czyste ubrania
i bieliznę ..Wybiegam z pokoju niczym torpeda , widzę już drzwi do łazienki i modlę się by nikogo tam nie było ...naciskam na klamkę i szybko wchodzę
pewna że jestem w niej sama , przekręcam kluczyk , odkręcam się i kładę na koszu bieliznę i ubrania . Wrr. Mam nadzieje że zdążę przed 12 ,
Pewna siebie zdejmuję swoje ubrania i chwilę później jestem naga , wchodzę głębiej do pomieszczenia i dostrzegam Harrego w samym ręczniku
obwieszonym na biodrach , odwrócił się w moją stronę zupełnie nie spodziewając się żadnej osoby . Podskoczył ze strachu .
- aaaa ! Ja pierdole ! Juli , Pojebało cię ? Nie strasz mnie! -do moich uszu dotarł przestraszony głos Harry'ego ..



____________________________________________________________________________________________________________________________

OGŁOSZENIA SPOŁECZNE ! WAŻNE !
Od dziś pisze bloga tylko dla siebie ponieważ i tak mało osób czyta , mam nadzieje że osoby które czytają niezaprzestaną czytać :) ...