Strona główna :D

czwartek, 6 lutego 2014

Rozdział 19


       *Oczami Harry'ego*

- Juli ? co ty tu robisz? - Moje oczy zachwycają się widokiem nagiej blondynki , włosy  nie do końca zakrywają  jej piersi , stoi z wywartymi ustami .
-ehm ..j ja ..ehm  j ja ...tylko ...ch.ch ciałam.. wziąć ehm .. prysznic -jąka się wpatrując w moją postać , powolnym ruchem zdejmuję swój ręcznik
widząc że ona nie robi nic żeby zapobiec swojej nagości , podchodzę i wręczam jej powoli swój ręcznik ..
-Zakryj się - wzięła go i zakryła swoje nagie ciało .. Kurwa! Jaka ona jest  piękna  , pozwalam sobie na lekki uśmieszek gdy blondynka wycofuję się
pewnym krokiem do tyłu , zakryła ręką oczy na widok tym razem mojej nagiej postaci ... jej policzki są mocno zaróżowione odwróciłem się tyłem do niej
i szybko podmieniła ręczniki , moim rzuciła we mnie , powoli podniosłem go z podłogi i zakryłem dolną część ciała. Nie przeszkadza mi to że widzi mnie
nagiego , kobiety często widziały mnie nago , przyzwyczaiłem się do tego .
- P..przepraszam , b..było otwarte , uznałam ż.. nikogo nie ma .. -nadal się jąka , jest poirytowana tą sytuacją , natomiast mnie ona odpowiada , nie czuję
się niekomfortowo .. -Nie! To moja wina , zapomniałem zamknąć drzwi.. -przeczesałem palcami mokre włosy i nawilżyłem wargę językiem .
-Ja...już lepiej pójdę ... -Nie chce żebyś sobie poszła , tak bardzo chciałbym cię przytulić , pocałować .. Kocham cię , Juli ..
-dobrze ja... też już pójdę -wyprzedziłem ją i wyszedłem szybkim krokiem , zatrzasnąłem drzwiami i rzuciłem się na łóżko , nawet nie wiem dlaczego
jestem tak bardzo zły w tym momencie .. -Kurwa ! - krzyknąłem .. zatopiłem twarz w poduszkach i cicho szlochałem , jeszcze nigdy nie płakałem z
powodu dziewczyny , a bywałem w wielu związkach . Podniosłem się i podszedłem do komody , założyłem bokserki w paski  , uśmiech wymalował mi się
na twarzy gdy wróciłem do wspomnień ... Dostałem je od Louisa na urodziny .. To nie do wiary że Modest zrezygnowało tylko dlatego że ludzie naciskali
na Larry'ego ... Mówiłem że to nie prawda ale nigdy nie byłem pewny uczuć do Louisa , kocham go jak brata , tylko do niego to czułem .. To uczucie
kryje się we mnie do tej pory ... Może ja faktycznie jestem w nim zakochany tylko inaczej to postrzegałem czy ja jestem... gejem ?! Nie! to nie możliwe
zawsze byliśmy tylko przyjaciółmi , dobrze czuliśmy się w swoim towarzystwie ale to tyle... przeciągnąłem T-shirt przez głowę i następne wspomnienie
dało po sobie znać .. Ten t-shirt miałem na sobie wtedy kiedy poszedłem do Diego żeby skończyć z narkotykami ale to tylko pogorszyło sprawę , pobił
mnie , gdyby nie Toby już by mnie nie było...... i nie było by mi teraz tak strasznie źle .! Włożyłem czarne rurki i założyłem białe conversy . Zbiegłem
po schodach gdzie siedzieli wszyscy na kanapie .. przysiadłem się koło Louisa , serce podskoczyło mi do gardła gdy Louis położył rękę na moim kolanie
uśmiechnąłem się , chociaż tego nie chciałem .. -Co cię tak bawi ? -usłyszałem donośny głos Louisa ... zachowuje się tak jakby nigdy nic ...może dlatego
że to ja miałem głupie myśli że jestem gejem i go kocham.. -ehm , z niczego , coś mi się przypomniało ... - spojrzałem na wszystkich po kolei gdy nagle
zatrzymałem wzrok na Juli , patrzyła na mnie z lekkim przerażeniem w oczach , spotkaliśmy się wzrokiem , nie mogę powstrzymać śmiechu gdy widzę
że ona też powstrzymuję się od śmiechu .. po chwili wybuchamy oboje śmiechem .. wszyscy się na nas patrzą , widać ich szok w oczach , a buzie
mają pootwierane w kształt litery "o" . Gdy się uspokoiliśmy , zapadła drętwa cisza , Leyla po kilku minutach ją zakłóciła - Który nas oprowadzi po
Londynie , no wiecie nie chcecie nas chyba zgubić , co nie ?
- Matty nie najlepiej się dziś czuje lepiej będzie jeśli  z nim zostanę , w razie ...coś  -Liam wzruszył ramionami
-Zayn , Louis ? -zapytała Leyla wytężając wzrok w ich stronę ..
-ehmm.. ja nie mogę , dziś jadę do El .. -wydukał Louis lekko uśmiechając się ..
-a ty Zayn? -zapytała go prawie płaczliwie ...
-ja ...ehm.. no wiesz.. ehm.. ja też mam ...coś .. -wzruszył ramionami unosząc brwi ..
- ehh , a ty Harry ? - zapytała patrząc na  reakcję Juli lecz ona wydawała się być obojętna tej sytuacji ..
-ehm .. ja? -zapytałem niedowierzająca że zapytała akurat mnie ...
-nie , Shakira  ! -zadrwiła ... uśmiechając się we wszystkie strony świata
-ehm ...nie mam dziś żadnych planów wi...
-teraz już masz ...za 20 minut wychodzimy , nie toleruje spóźniania się ! - przerwała mi w połowie i zasugerowała ..wstałem i ruszyłem wolnym krokiem
 w stronę schodów -ehmm .. okej , a co do Shakiry -zawahałem się i lekko uśmiechnąłem pod nosem .. - mam ładniejszy brzuch od niej ...
niektórzy już się o tym przekonały  -puściłem oczko do Juli a ona momentalnie się zaczerwieniła .. odeszłam z szerokim uśmiechem na twarzy, wbiegłem
po schodach do swojego pokoju wziąłem kluczyki od samochodu i z powrotem wróciłem na dół gdzie siedział sam Louis ..usiadłem obok niego
-ehm , gdzie wszyscy ? -zapytałem ochrypłym głosem
- chłopaki gdzieś poszli , a dziewczyny są w kuchni ..-odpowiedział przekładając rękę za moją głową , przeszły przeze mnie zimne dreszcze ...
-ehm.. słuchaj , mam pytanie ...-muszę go zapytać , chce mieć pewność ...
-wal śmiało - poinstruował Louis
-trudno mi do tego wracać ale chce wiedzieć ...
-gadaj bo czasu nie mam -pośpiesza mnie Louis , marszczy brwi ..nigdy nie był cierpliwy .
-słuchaj , bo chciałem wiedzieć co czułeś wtedy .... no wiesz ..jak "udowodniono" że Larry to prawda ? -zdjął ze mnie rękę i pomasował się nią w kark ,
wygląda jakby naprawdę myślał nad tym pytaniem szukając odpowiedzi ...
 -ehm.. no ..ja ... nie wiem.. myślałem nad tym ostatnio ale nie wiem co czułem... myślałem że jesteśmy tylko przyjaciółmi ...a ty..co czułeś? -pyta
skrępowany i patrzy na mnie zaszklonymi oczami ...
 -Ja ....sam nie wiem , kocham cię , ale jak brata , przynajmniej tak myślę ....jak jestem z tobą jestem całkiem inny ...jestem ... sobą?! -spoglądam na niego
ale nie potrafię rozszyfrować mimiki jego twarzy ...
 -Nie wiedziałem ... też cię kocham .... ale .. ehh ..też jak brata -spojrzał na mnie ze sztucznym uśmiechem , poklepał mnie w ramie , wstał i wszedł po
schodach mówiąc.. -Ja , teraz nie mam czasu muszę jechać do Elki ale jak wrócę to pogadamy ..
 -Okej - wydukałem i schowałem twarz w rękach ... No jasne Elenour , jeszcze z nią jest , nie mam nic do niej ale nie pasuje do Louisa ...
czy ja jestem zazdrosny ?!  ..Kurwa ! Co się ze mną dzieje ?

*POV Leyla*

 - Harry gotowy ? - Boże przynajmniej on się nie spóźnia i jest na czas .. Przewróciłam oczami i podeszłam do niego ...
 -dzięki że mogę z wami jechać .. ehm a Juli nie ma nic przeciwko? - Taak , bo ona ma tu do gadania , zaśmiałam się w duchu  , wiem że jestem wredna
ale chce ich pogodzić , nie lubię spięć między moimi przyjaciółmi ..
 - Próbowała się wykręcić , nie wiem coś ty jej zrobił ale ona odkąd tu przyjechała jest jakaś inna ..sama nie wie czego chce ..
-powiedziałam i usiadłam , Harry zrobił to samo .. -co masz na myśli ? -zmarszczył brwi ..
 -Harry czy ty jesteś ślepy ?! -to nie miało brzmieć jak pytanie .. - Boże! Leyla daj spokój , o co chodzi? - ouu , zdenerwował się .... nie fajnie ...
 -ona na ciebie leci ! - zaśmiałam się a na jego twarzy pojawił się grymas .. -dlaczego tak myślisz ? Przecież ona kocha Nialla ..
 -Chyba jesteś pojebany , jak mógł nie wpaść na to że ona robi to żeby go wkurwić !? Boże takim idiotą może być tylko Harry  - Ona cię kocha jestem
 pewna .. - Na prawdę myślisz że mnie kocha ? - nie , na niby kurwa !  - Harry ! oczywiście że cię kocha ! Możemy to sprawdzić ...
chcesz się tego dowiedzieć? -No jasne , ale jak się tego dowiemy? -Jezu ty jesteś taki głupi  ,  czy tylko udajesz? Boże , Juli ma racje jesteś wkurwiający..
 -To bardzo proste , dziś na "wycieczce" zostawię was samych ... i sobie spędzicie trochę czasu razem ...dogadacie się i będzie fajnie
 - A ty gdzie będziesz? - zmarszczył brwi , oblizał wargę lekko ją przygryzając hmm to jest na prawdę pociągające ...
-O mnie się nie martw, pojadę autobusem do Danego rodziców , bo on tam jest .. -  uśmiechnęłam się lekko na co kiwnął głową i zmarszczył brwi.
- Jestem ! Przepraszam że się spóźniłam ale Niall .... ehm.. ee ..ehm  szukałam telefonu ..-Podniosłam wzrok na Juli  i wysłałam jej pytające spojrzenie
 lecz tylko przewróciła oczami i zaczęła iść w stronę drzwi więc wstaliśmy gwałtownie i poszliśmy za nią , uśmiechając się do siebie ..Weszliśmy do
samochodu ... w oczach Juli zauważyłam żyłkę strachu lecz szybko znikła gdy tylko wysłałam jej spokojny uśmiech ..
-ehm .. to gdzie jedziemy najpierw ? -zapytał chrypiącym głosem Harry jednocześnie spoglądając w lusterko które ustawił przed wyruszeniem,
 by patrzeć na siedzącą z tyłu Juli ..
-Nie jesteśmy obeznane w terenie , więc proponuj - wymieniłam się uśmiechem z Harrym i szybko odwróciłam się w stronę Juli ..
-Może chcecie zobaczyć pałac Buckingham* ? -zapytał
-zawsze chciałam go zobaczyć ! -zaskoczyła Juli z uśmiechem . Nie widziałam jej takiej szczęśliwej od ... od ..nigdy ! Okeej! dziwne!
- To jedziemy pod pałac ! -westchnęłam obojętna .. w drodze do pałacu żartowaliśmy sobie z wszystkiego co było tylko możliwe , Juli też ! Wow!
Jest "dziwna" , zachowuje się tak....Normalnie?! . Godzinę później stwierdziliśmy że Pałac Buckingham jest za duży by zwiedzić go w jeden dzień i
Harry postanowił zabrać nas na London Eye* Podziwialiśmy piękny Londyn z wysokości za 15,00 funtów od osoby ..półgodziny później wysiedliśmy z
kapsuły i pojechaliśmy do Madame Tussaud's London * .. Przy wejściu dostaliśmy ulotkę i rozmieszczenie niektórych figur ,zapłaciliśmy i weszliśmy
wgłąb budynku po drodze rozmawiam z Harrym o naszym planie
-ehm.. więc ..co robimy -pyta z iskrą zdenerwowania w oku ...
- Po prostu wyjdę i pojadę w swoją stronę a ty powiesz jej że źle się poczułam i postanowiłam wrócić do domu .. -uniosłam brwi i posłałam mu
złowieszczy uśmiech .. odpowiedział tym samym
-Dzięki "Jin"* - w jego oczach rozbłysło rozbawienie a na twarzy pojawił się szeroki i prześliczny uśmiech ukazujący biel jego zębów.. przyciskają go do
siebie w przyjacielskim uścisku powiedziałam -Jeszcze raz tak mnie nazwij to dupy będziesz szukał w Meksyku , a głowy  w Chicago ! -poczułam
wibracje wywołane na jego ciele poprzez śmiech
-dobrze , Jin !-zadrwił , wysłałam mu ostrzegawcze spojrzenie i uśmiechnęłam się pod nosem .
-ehmn chcesz na taxi?-zapytał poważnie
-haha nie ! Pradze sobie .. -przewrócił oczami i dodał -ach , kobiety! - Pożegnałam się z nim jeszcze raz i zmierzyłam w stronę drzwi ..
Spojrzałam w stronę Juli która  stoi tuż obok figury Billa Clintona , uśmiechnęłam się i wyszłam z budynku  ,
zatrzymałam pierwszą lepszą taksówkę i wyruszyłam do swojego celu ..zostawiając Harry'ego sam na sam z Juliett . Oby sobie poradził...


*POV Juli *

-Hej - usłyszałam dobrze znajomy mi głos , instynktownie odwróciłam się i spojrzałam na lekko przerażonego bruneta ...
-heej  -posłałam mu gładki uśmiech , uniosłam brwi i zapytałam - Gdzie Leyla ? - wygląda na zdenerwowanego , co go tak gryzie ?
- ehm.. ona ...źle się czuła i pojechała do rodziców Dany'ego ...ehm i kazała cię przeprosić - odwrócił wzrok a jego źrenice momentalnie się rozszerzyły ,
jego humor znikł w ułamku sekundy.
-Ehm , okej .. rozumiem , nic jej nie jest? -Boże , a co jeśli on  stresuje się moim towarzystwem ?! Och , Juli kochasz Nialla !!
-Co? A ..nie ..nie , nic ...poważnego , to tylko ból brzucha . Tak bolał ją brzuch ! -prawię krzyknął ale chrypka w gardle mu na to nie pozwoliła ..
-rozumiem ..emhm , czyli już wracamy ? Bo chciałam jeszcze rozejrzeć się po tym pomieszczeniu .. jeśli ...mogę.. spuściłam wzrok na buty wyczekując
jakiej kolwiek reakcji z jego strony .. 
-Jeśli chcesz.. to ... pokaże ci ciekawe figury ...ehm.. -zaproponował
-Jasne czemu nie.? - uśmiechnęłam się . W co ja się pakuję ?! Może znowu chce mnie zgwałcić!? Nie wiem czemu ale trochę mu ufam , myślę że
nie jest w stanie tego zrobić ... mówił że był pod wpływem narkotyków.. Wiem co się dzieje po tym gównie.. nigdy więcej nie chce mieć nic wspólnego
z narkotykami ..
-Więc musimy się śpieszyć bo za 30 minut zamykają - przytaknęłam głową i pośpieszyliśmy do kolejnych figur woskowych , po drodze spojrzałam na
jego usta gdzie widniał srebrny kolczyk , zwilżył usta a następnie przygryzł metal wbity w jego dolną wargę ..momentalnie zaraził mnie tym nawykiem ,
przygryzłam wargę i schowałam za ucho pasmo włosów . Chwilę później staliśmy przy kilku ustawionych figurach ,  widzę kilka dziewczyn , robią sobie
zdjęcia z pięcioma figurami jakichś chłopaków , dostrzegam twarz Harrego , przebiegły uśmiech wkradł się na nią ukazując słodkie dołeczki ...
Nagle dziewczyny zaczęły piszczeć na widok Harrego , aż poskoczyłam gdy jedna z nich popchnęła mnie na jedną z figur , mam okazję przyjrzeć się z
bardzo , bardzo bliska tej postaci. Zaraz, Zaraz czy to nie jest ...Louis?! Marszczę brwi i spoglądam na Harrego otoczonego młodymi dziewczynami ,
Spadać od niego ! Boże co ? Czuje dziwne uczucie w brzuchu .. czy ja jestem zazdrosna? Nie , to nie możliwe ! Przyglądam się reszcie figur i widzę
mojego Nialla , Zayna , Liama , Louisa i Harrego , wciskam się pomiędzy Louisa a Nialla oplatam ich ramionami i lekko muskam ustami policzek
woskowego Nialla , gdy do moich oczu trafia flesz , wzdrygam się i przymykam oczy , dostrzegam Harrego z aparatem , szeroko się uśmiecha ..
- I jak ? Podobni ? -nie spuszcza wzroku z mojej twarzy
-Woooow! Tyle powiem .. tez chce swoją postaćz wosku -zajęczałam .. Harry zaśmiał się cicho ..
-Stań koło Zayna , zrobię ci zdjęcie .. -uśmiechnął się .. nigdy nie lubiłam robić sobie zdjęć ale z nimi chcę zdjęcia ...Wspięłam się na schodek i usiadłam
koło woskowego Zayna , złapałam za jego włosy i uśmiechnęłam się do Harrego który zrobił zdjęcie ..zrobiłam sobie zdjęcie z każdym  z nich  gdy
usiadłam koło woskowego Harrego , zalałam się wrzącym rumieńcem , Harry uśmiechnął się
-wsadź mi palec do nosa ! -zasugerował , nie powstrzymałam śmiechu , przytrzymałam palec przy dziurce do jego nosa i uśmiechnęłam się nieśmiało
do aparatu ... Harry uśmiechnął się ponownie , spojrzał na mnie i zatrzymał jakiegoś chłopaka ...
-Czy mógł byś zrobić nam zdjęcie ? - zapytał młodego chłopaka , chłopak rozwarł usta w kształt litery "o" gdy Harry stanął po drugiej stronie swojej figury .
Próbował objąć figurę ramieniem ale objął również mnie przysuwając mnie bliżej figury .Wzdymałam się na jego dotyk , po ciele rozeszły się zimne i ciepłe
dreszcze jednocześnie w dół kręgosłupa spłynęło mi jakieś dziwne a zarazem przyjemne uczucie .. uśmiechnęłam się nieśmiało i przytuliłam delikatnie
do woskowego Harry 'ego , chłopak zrobił kilka zdjęć .. Harry wstał i podszedł do chłopaka odebrać swój aparat .
-Czy...czy.. mogę zrobić sobie zdjęcie z tobą ? -zapytał chłopak ..wyjmując telefon z kieszeni swoich spodni .
-Jasne -chłopak zrobił zdjęcie , podziękował i odszedł .. Po sali rozszedł się donośny głos kobiety "Madame Tussauds London Prosi o spokojne
opuszczenie budynku z powodu godzin otwarcia , Zapraszamy ponownie , dziękuję za uwagę . Do widzenia". Wyszliśmy z budynku i przemierzyliśmy
parking by dotrzeć do samochodu Harrego . 
-Podoba ci się Londyn? -zapytał Harry tym razem nie jąkając się , może przywykł do mojego towarzystwa ..
-Tak , jest bardzo pięknie . -odparłam. Weszliśmy do samochodu i bez słowa wyjechaliśmy z parkingu ...
-Jesteś pewna że chcesz wyjechać do Polski? - zapytał lekko speszony , zmarszczył brwi i skupił się na drodze ...
-Tak , myślę że to będzie dobrze podjęta  decyzja ... -odpowiedziałam skupiając wzrok na palcach którymi momentalnie zaczęłam się bawić ..
-Czy...przeze mnie ? - tęczówki w jego oczach momentalnie pociemniały 
-Nie ! Znaczy.. też , ale nie ... głównie przez moje zachowanie ... czuję że się zmieniłam odkąd tu przyjechałam ... to wszystko mnie przerasta ..- moje
policzki wypala gorąca lawa przyjemności a jednocześnie strachu , gdy brunet łagodnie umiejscowił dłoń na moim udzie .
-Słuchaj , przepraszam że tak się wobec ciebie zachowałem ..to była wina ...-Wiem to była wina narkotyków -przerywam mu na co marszczy brwi ,
wzdycha cicho , łza wkrada mu się do oka lecz szybko reaguje i ociera powiekę palcem .
-Tak , to prawda .. przez... narkotyki .. -popatrzyłam na niego z współczuciem...
-czy ...jesteś uzależniony od ...tego? - zapytałam , gwałtownie ścisnął moje udo , klatka piersiowa unosiła i opadała w bardzo szybkim tępię .. Harry
zauważył mój strach i szybkim ruchem przeniósł dłoń na kierownice ... spojrzał na mnie przelotnie , zdążyłam zauważyć tą ciemną barwę jego tęczówek
nastrój się zmienił ... utkwił wzrokiem w moich oczach ...wciągnął powietrze nosem co sprawiło że pomiędzy jego brwiami powstało kilka śmiesznych
zmarszczek .. ciągle na mnie patrzy ..
-Harry patrz na drogę! -krzyknęłam ale nie reagował ... żałuję że spytałam go o  cokolwiek!
-Harry! -krzyknęłam  błagalnym głosem gdy z ciemności za szybą pojawił się  znikąd samochód jadący prosto na nas...


____________________________________________________________________________________________________________________________


***************Słowniczek?! :D *************************************************************************************************************************************

Pałac Buckingham * -Oficjalna rezydencja Brytyjskiego monarchy usytuowana w City of Westminster przy Saint James Park , pomiędzy parkami
                             świętego Jakuba , Green Parkiem i prywatnym ogrodem królowej .

London Eye*-Największe na świecie koło widokowe , z którego roztacza się przepiękny widok na cały centralny Londyn.

Madame Tussaud's London * - Muzeum figur woskowych ..

Jin* -(mówią tak na nią jej przyjaciele) Na początku znajomości Leyli i Dany'ego  wszyscy myśleli że Leyla nazywa się Jin (czyt.Dżin)  ,
        ponieważ jej nick na Skype brzmiał "Jin24"
     "Leny" - to połączenie imiona Leyla i Dany , poznali się na czacie , postanowili się spotkać w Polsce , ponieważ Dany miał tam trasę koncertową , 
      wysłał jej bilet na koncert i się spotkali po koncercie , wymienili się numerami i kilka miesięcy później Leyla z Juliett wybrały się do niego do Londynu
     Dany nie chce żeby Leyla wróciła do Polski i chce by z nim zamieszkała na stałe ... dziewczyna waha się nad tą propozycją..


**********************************************************************************************************************************************************************

Dziś trochę zwiedziliśmy! ;D Jak się podobała wycieczka po Londynie z Harrym , Juli i Leylą ?
JEST MOC??!!
Ciekawi jak potoczy się sytuacja z wypadkiem??? Bo ja bardzo! :D Nie no żarcik ja już wiem co się stanie ..! :D  "Juli umrze w tym wypadku,
a potem Harry , bo nie będzie miał zastępcy do narkotyków i Diego zabije go!" HAHA JEAAAH Jestem okrutna .!
OCZYWIŚCIE TO BYŁ ŻART <3 Uwierzyliście ? Bo ja nie! :D  Inaczej to się potoczy :*
.
.
.
Albo nie :D ;) Haha nie no zobaczycie ...ZACHĘCAM do komentowania i CZYTANIA przede wszystkim <3 :D kocham was Moje krejzole !! ;__;
A no i najważniejsze !! Następne rozdziały będą pojawiały się jeden na tydzień <3 Też was kocham
ale kiedyś trzeba je pisać , c'nie?! :D
Sooołp Dozoba....komentowania....i.....czytania <3 :P Kochaaaaani!

2 komentarze: