Strona główna :D

wtorek, 18 lutego 2014

Rozdział 21



-okej , więc słucham . - zacisnęłam usta w cienką linie i zacisnęłam pięści , gotowa by mu zajebać z całej siły gdy mnie wkurwi. Wyjął telefon z kieszeni
popatrzył chwile na ekran .-Ehm ..a wiesz , nie będę cię zatrzymywał skoro nie chcesz gadać to nie ! Ja idę do sklepu bo Niall zapomniał portfela! Nara!
 - Wyszedł szybko z pokoju a gdy wyszłam zaraz po nim już go nie widziałam ... wszędzie są  ciemności , nic nie widzę! 
Schodzę  po schodach gdy nagle światła się zapalają a przede mną pojawia się Leyla , Dany , Liam , Zayn, Louis , Niall i Harry , psikają na mnie jakąś
pianką i krzyczą , "Wszystkiego Najlepszego Juliett! " . Z kamiennym wyrazem twarzy patrze na nich i na ich bezcenne miny .
-"Idę do sklepu bo Niall zapomniał portfela " - przepalam dziurę w Zaynie , gdy wszyscy zaczynają się śmiać . Tylko ja wytrzymuję nie śmiejąc się.
Spoglądam przez ramię Harry'ego i dostrzegam tort, ale to nie jest zwykły tort ... to MEGA tort Jest wyższy ode mnie ..
podchodzę do niego gdy nagle rozległ się znajomy mi głos . Z tortu wyskakuję Katy Perry , moje gałki oczne prawie wypadły , a szczękę zbieram z
podłogi na jej widok.  Katy Perry śpiewa na moich spóźnionych urodzinach! Otwierają się drzwi a do pomieszczenia wbitego dziesiątki ludzi których widzę
pierwszy raz na oczy.
-O.MÓJ.BOŻE!!!-dokładnie podkreśliłam każde słowo gdy Katy zaczeła składać mi życzenia a wszyscy zaczęli piszczeć i klaskać .
To jest Mega ... nie wierzę w to co się dzieje .. W uszach rozbrzmiewała głośna muzyka , ledwo słyszę własne myśli.
-Czy ten tort jest jadalny? -wykrzyczałam do ucha Nialla , głośno się zaśmiał i przyciągnął mnie do swojego boku. Kiwnął ręką w stronę jakiegoś chłopaka
a ten obrócił się na pięcie i wszedł do kuchni . Po chwili wywiózł z niej stolik na kółkach a na nim duży kwadratowy tort z moimi inicjałami .
Nie! To nie możliwe .
-Wszystkiego najlepszego ! - powiedział Niall , uśmiech nie schodził mi z twarzy . Zjadłam kawałek tortu , jest strasznie słodki , ale bardzo pyszny.
Niall złapał mnie za rękę i poprowadził do swojego pokoju , trochę się boje , muzyka powoli ucichła . Zamknął za sobą drzwi i podszedł do mnie .
-Juli , wszystkiego najlepszego .-wybełkotał z lekkim uśmiechem na twarzy a zza pleców wyjął nieduże pudełko oklejone papierem ozdobnym .
-Niall , nie musiałeś.. -odparłam spoglądając na niego ..
-to jest od serca.. -uśmiechnął się , rozdarłam papier i przedostałam się do pudełka , wyjęłam biały materiał na którym widnieje napis "everyone loves an
Irish , Polish girl"  Uścisnęłam go w podzięce .



                       *Kilka godzin później*

-Juli , jeszcze jeden kieliszek! -Wybełkotała półprzytomna Leyla nalewając mi do kieliszka przezroczystą ciecz . Unieśliśmy kieliszki do góry
-Za Juli! -krzyknęła Leyla i zatopiła usta w swoim kieliszku , zrobiłam to samo i od razu skrzywiłam się gdy przez moje ciało przeszedł nieproszony dreszcz .
-Już więcej nie piję ! -oznajmiłam pociągając łyk napoju z czerwonego kubeczka . Już nie kontacze ze światem .
-Idę spać , gdzie Niall ? -przygryzłam wargę gdy zorientowałam się że koło mnie siedzi Harry a po drugiej stronie Leyla , Dany , Liam , Zayn , Louis i kilku
chłopaków , żadnego z nich nie znam .
-Jakaś dziewczyna nie wiedziała gdzie jest łazienka i poszedł z nią.. -odparł Louis a ja poczułam napływ adrenaliny  w żyłach.
-Idę tam . -szybko wstałam i od razu zaczęłam chwiać się na boki , uśmiecham się pod nosem i dalej przeciskam się przez spoconych ludzi .Wchodzę
na schody i upadam , poczułam dłoń na ramieniu . Stanęłam na równe nogi i ujrzałam bruneta . Przygląda mi się z współczuciem w oczach.
-Czego chcesz , Harry!? -wypaliłam na co przelotnie się uśmiechnął .
-Niall pojechał odwieźć Katy .-wymamrotał poczułam w nozdrzach zapach mocnego alkoholu . Myślałam że nie pije .
-och -zdołałam się na tyle . -Możesz już mnie puścić ! -warknęłam a brunet zdjął dłoń . Przewróciłam oczami i wdrapałam się na ostatni schodek..
otworzyłam drzwi do pokoju ,stanęłam jak wryta gdy moje oczy ujrzały chłopaka który wisiał tuż nad dziewczyną  . I to kurwa na moim łóżko !
-ee ! przepraszam czy możecie stąd wyjść.?! To mój pokój. -to był raczej rozkaz ..
-tak , przepraszamy już wychodzimy .. -para wyszła z pokoju i zamknęła za sobą drzwi , rzuciłam się na łóżko i pochłonęłam się w myślach.
Może powinnam przed wyjazdem zerwać z Niallem ...przecież ja już tu nigdy nie wrócę , nigdy się z nim nie zobaczę . To koniec naszej znajomości...
Tak , myślę że to będzie najlepsze rozwiązanie . Zerwę z nim jak tylko nawinie mi się na oczy . 
         
                                               ********NEXT DAY**********

-Boli mnie głowa - odparłam do siedzącego przy stoliku w kuchni Harry'ego . Jego usta wygięły się w złowieszczym uśmiechu. Ma piękny uśmiech .
Niall też ma! . Mam mieszane uczucia . Dlaczego Niall w nocy nie położył się koło mnie tak jak to robił do tych czas . Może on już mnie nie chce.
Westchnęłam..
- Głodna? -zapytał nadal wpatrując się na mnie spod długich rzęs . Och , jasne że głodna ! Ciekawe gdzie są wszyscy , pewnie jeszcze śpią .
Jeszcze kilka godzin i będę musiała się z nimi pożegnać z Niallem , resztą i co najważniejsze  ...  z Harrym..  To dziwne ale bardzo mi się podoba ...
nawet Niall nie robi na mnie takiego wrażenia ja Harry ... Mimo to nie lubię być z nim sam na sam ... boję się go przez to co chciał mi zrobić ..
-Taa , trochę..-odparłam. -skrzywił się a jego brwi prawię złączyły się ze sobą...
-Jak to , "trochę" ? -zapytał na co przewróciłam oczami .
- Tak to ! -wzruszyłam ramionami , oboje się uśmiechnęliśmy . Usiadłam na wysokim siedzeniu  .Harry podszedł do szafek i wyjął kilka rzeczy .
-Co robisz? -zapytałam przyglądając się jego osobie .Dobrze że jest odwrócony do mnie plecami  i nie widzi jak go pożeram wzrokiem.
-pff , chyba Co robimy -poprawił ..odwrócił się w moją stronę i spojrzał na mnie , w jego oczach rozbłysło pożądanie , próbując to zakamuflować
odwrócił się z powrotem do blatu .
-Co ?! Że niby mam ci pomóc? - Zapytałam z niedowierzaniem...
-Chyba nie myślałaś że zrobię lody dla wszystkich "SAM" -powiedział podkreślając ostatni wyraz.
-ehm...no ok..pomogę ci...-odkaszlnęłam i podeszłam do blatu stając bardzo blisko niego.
-to jaki smak lodów chcesz? -zapytał i spojrzał na mnie przelotnie z uśmieszkiem.
-hmm -przywarłam dwa palce do brody lekko ją masując , by wyglądało na to że myślę nad smakiem .
-Poproszę truskawkowe -przygryzłam wargę i spojrzałam na naszykowane składniki ..
- To zrobię truskawkowego loda , specjalnie dla ciebie . -oznajmił i uśmiechnął się szeroko. Chyba i ja powinnam zrobić dla niego loda .
-ehm .. a ty jakiego chcesz ? -zapytałam dalej przyglądając się składnikom.
-śmietankowego - wzruszył ramionami i przelotnie się uśmiechnął . Złapałam za miskę i opakowanie jajek.
-Co robisz? -zapytał marszcząc brwi , gdy tylko wyjęłam jajko z opakowania .
-Jak to co ? Robi ci loda - do moich uszu wpadł głośny śmiech , zdałam sobie sprawę z tego co powiedziałam i od razu na moich policzkach zakwitł
rumieniec.
-ee no okej... skoro chcesz ..-zadrwił uśmiechając się.. Boże jak ja nienawidzę niezręcznej ciszy , która często gości pomiędzy mną a Harrym .
Wkładam  do lodówki prawie gotową masę i podchodzę bliżej Harry'ego.
-Pomóc ci? -zapytałam . Uśmiechnął się lekko i skinął przecząco głową..
-Już kończe - Wskoczyłam tyłkiem na blat
 i podtrzymałam się na rękach . Spojrzałam na niego a on na mnie , głośno przełknął ślinę , jego jabłko Adama
poruszyło się od góry do dołu.. przymknął oczy i odwróciła się ode mnie plecami . Wziął miskę i wstawił ją do lodówki . Podszedł do mnie i zatrzymał się
kilka centymetrów ode mnie . Przeniosłam wzrok  na swoje kolana , byle by tylko na niego nie patrzeć..
-Ile ma być w lodówce.? -zapytałam dalej wpatrując się na swoje kolana ..
-ok. 2/3 godziny .. Teraz możemy zrobić normalne śniadanie . -O taak , jestem bardzo głodna! Mam nadzieje że nie będę musiała schodzić z blatu .
-Zrobię naleśniki -oznajmił i oparł się o blat dłońmi jedną dłoń położył tuż przy moim udzie . Przejechał po nim delikatnie kciukiem ,
przeszedł mnie dreszcz.. jego dotyk sprawia że uległabym mu nawet w miejscu publicznym gdzie byłoby dużo osób.
-ehm ..-odkaszlnęłam z myślą że przestanie mnie miziać kciukiem po udzie , myliłam się szybkim ruchem zeskoczyłam z blatu .. chciałam wyjść z
kuchni lecz złapał mnie w przedramieniu i pociągnął w swoją stronę , mój nos lekko dotykał jego . Ciepły , miętowy oddech odbił się na moich malinowych
ustach. -Myślałem że mi pomożesz. - powiedział z zamkniętymi oczami... dla osób z zewnątrz , wyglądalibyśmy jak migdaląca się para ...
Ciekawi mnie jak wyglądałby mój związek z Harrym.. ehh co ja pierdole?! Szybko odskoczyłam od niego i zrobiłam krok w stronę wyjścia , lecz na marne.
Harry znowu przyciągnął mnie do siebie i wbił się w moje usta z całej siły ... Jego ręce błądziły po moich plecach gdy nagle złapał mnie za biodra i uniósł
do góry , instynktownie oplotłam go nogami by nie upaść .. usadowił mnie na blacie nie przedstawiając całować..Przerwałam pocałunek gdy
zorientowałam się że próbuje zdjąć moją koszulkę...
-Harry! Nie! -odepchnęłam go od siebie , westchnął pod nosem ledwo łapiąc oddech .. mi również ciężko się oddycha po takim pocałunku.
Oblizał usta i schował głowę w moją szyję .
-Harry ! -Jęknęłam . Wbił się w nią jeszcze mocniej lekko przygryzł zębami moją skórę .. poczułam jakby kilka igieł wbiło mi się przez skórę ..było to
bolesne ,a zarazem przyjemne uczucie..poczułam chłodny oddech na zaczerwienionym miejscu .
Czy on mi do cholery zrobił malinkę?! Szybko odepchnęłam go od siebie .Tym razem mnie nie zatrzymał.
Wbiegłam po schodach na górę i szybko wpadłam do łazienki .. Stanęłam przed lustrem i przemierzyłam każdy zakątek mojej szyi , gdy wzrok utkwił
w zaczerwienionym miejscu tuż pod uchem.

                                 13 komentarzy = Następny rozdział. ;)

5 komentarzy: