UWAGA! Prosiłabym przeczytać notkę pod rozdziałem. !!! WAŻNE!
*POV Harry
-Puka się! - opadła na łóżko gdy zdała sobie sprawę że to ja.
-Przepraszam.. zapomniałem-wyszeptałem siadając na końcu łózka .
-Czego chcesz? - warknęła. Wow szybka jest.
-ehm.. ja ..chciałem porozmawiać.. -oparła się na łokciach i patrzyła na mnie intensywnie , ma całe czerwone oczy , jeszcze mocno wilgotne.
- O czym tu rozmawiać? -wysyczała.
- o twoim wyjeździe .. słuchaj wiem że od tak nie zmuszę cię do tego żebyś została, ale mam nadzieje że jednak mi się uda.
-Harry! Posłuchaj teraz uważnie . - Chyba jest wściekła , tym razem pozwolę jej cokolwiek powiedzieć , ale następnym razem się nie powstrzymam od
tego by ją uciszyć.
-Nikt nie będzie mi mówił co mam robić a czego nie.! A jeśli chcesz wyciągnąć ode mnie powód dla którego wracam , to miałeś racje wracam z twojego
powodu , bo nie mam ochoty na ciebie patrzeć. Przepraszam że robiłam ci nadzieje , że robiłam sobie nadzieje .. Te wakacje były dla mnie bardzo ważne,
ale wszystko się popierdoliło. A teraz proszę cię , wyjdź i nigdy więcej nie odzywaj się do mnie , proszę. -skończyła a ja wstałem i wyszedłem z pokoju
bez słowa . Zszedłem do salonu gdzie siedzą Dany z Leylą i chłopaki . Liam bawi się telefonem.
-Niall już jest? -zapytałem i usiadłem koło Liama .
-dzwoniłem do niego , ale powiedział że przyjdzie jak Juli pojedzie na lotnisko , jest w klubie Night .
-Sam? -Otworzyłem szerzej oczy.
-Nie , spotkał Diego i jego kumpli . Może przyjdą tu dziś. -Diego , długo go nie widziałem.
-To spoko. Odwiozę ją na lotnisko. -zasugerowałem i wstałem .. za jakieś 30 minut ma samolot. Wchodzę po schodach i łapie za klamkę , ale
przypominam sobie że nie lubi jak ktoś nie puka , zapukałem i lekko otworzyłem drzwi Juli , spojrzała na mnie i przymknęła oczy ocierając łzy.
-Mogę wejść? -zapytałem cicho .
-Nie ! -warknęła . Fuknąłem , kurwa i tak się nie posłucham.! Wszedłem do środka , siadłem na krawędzi łóżka .
-Juliett , nie płacz , proszę. - Podniosła się na łokciach i mocno kopnęła mnie w ramie , po czym spadłem na podłogę. Spojrzałem na nią pytająco.
-Auć!? -wyjęczałem pocierając ramie.. to naprawdę bolało. Juli opadła z powrotem na poduszkę.
-Skoro zadawanie ci bólu nie sprawia mi radości , to zwykłe "nie płacz" też tego nie zrobi. Otarła kolejną łzę cieknącą z policzka. nic nie odpowiedziałem
po prostu wsunąłem pod jej szczupłe ciało prawą rękę , a lewą wcisnąłem pod kolana , szybkim , zwinnym ruchem ją podniosłem i postawiłem na
podłodze. -Chyba nie chcesz się spóźnić na samolot.? -zapytałem
-Chcę żeby ten samolot się rozbił.! -usiadła na krańcu łóżka.
-Jesteś chora psychicznie -uśmiechnęła się pierwszy raz od kilku godzin.
-Wiem. -westchnęła.
-A ja lubię takie! -przygryzła wargę. Kurwa ! Zaraz się na nią rzucę ...muszę coś zrobić. SZYBKO! Bo nie wytrzymam i jeszcze zrobię jej krzywdę.
Och , dlaczego ona tak na mnie działa , mam ochotę ją wycałować na śmierć.! Choćby mały dotyk proszę.! Boże , zlituj się! Ostatnio byłem grzeczny!
-Musze zadzwonić po taksówkę -westchnęła i wstała by wziąć telefon ale potknęła się o leżący plecak i wylądowała prosto w moich ramionach.
Wow! Boże szyki jesteś! Uśmiechnąłem się do siebie i pomogłem złapać równowagę dziewczynie za którą tak bardzo szaleje .
-Ja cię odwiozę! -powiedziałem a ona momentalnie wyrwała się z mojego uścisku, nie zwracając uwagi na konsekwencje przywarłem wargami do jej
malinowych ust . Dłońmi przytrzymałem jej śliczną twarz . Oderwała się ode mnie w ułamku sekundy poczułem palące uczucie na policzku .
Przejechałem palcami po swoich ustach i lekko się uśmiechnąłem. Szybko i mocno przyssałem się do jej szyi , oplatając ją ramionami.
nie nacieszyłem się zbyt długo jej dotykiem , oderwała się ode mnie , ponownie . Kurwa co jest z nią nie tak.. teraz gdy jest "wolna" jest inna , nie daje się
całować , przytulać ...nic.! Kurwa!
-Harry , proszę Cię , nie dotykaj mnie więcej. - powiedziała z chrypką w głosie.
-Nie mogę . -warknąłem . nie umiem ! Kurwa nie umiem.
-Dlaczego? - spojrzała na mnie pytająco . Kurwa ! Jeszcze nie jest czas by jej to powiedzieć.! Znienawidzi mnie.!
-Nie ważne.. - złapałem za jej walizkę
-Zawiozę cię na lotnisko! -wyszedłem z pokoju kończąc to zdanie . Zszedłem po schodach chłopaki o nic nie pytali , tylko patrzyli na mnie i obserwowali to
co robię. Wrzuciłem walizkę do bagażnika i wróciłem do środka. - Jeśli nie dotrzesz na lotnisko za 15 minut to samolot odleci bez ciebie.-ostrzegłem
surowym tonem . Jestem wkurwiony na siebie i na nią. Gdyby nie wyjeżdżała miał bym więcej czasu na to by jej powiedzieć , ale ona musi postawić na
swoim . Kurwa!
-Zaczekaj na mnie w samochodzie , zaraz przyjdę . -oznajmiłem . Juliett pożegnała się z wszystkimi nie odbyłoby się bez łez. Wyszła z domu a ja
podszedłem do chłopaków . -Będę za jakieś 40 minut .
*POV Juliett*
Siedziałam i czekałam na niego w samochodzie , lecz nie wracał . To jest chore ! Idę po niego. Złapałam za pas by go odpiąć , kontem oka dostrzegłam
kilka osób idących do domu Dany'ego , przyjrzałam się bardziej i dostrzegłam Nialla , kiwa się na boki . Czy on jest pijany?! Weszli do środka. Kurwa !
Co to za czterech gości ... Kurde jest za ciemno , nie widziałam ich twarzy. Idę po Harry'ego.!
*POV Zayn*
Do domu wszedł Niall a za nimi czterech chłopaków , jednego z nich znam doskonale.
Przywitaliśmy się z chłopakami .
-Kurwa strasznie chce mi się sikać , gdzie wy macie łazienkę..? -zapytał Diego trzymając się za krocze.
-hah tutaj prosto w korytarz i po lewo będą białe drzwi . -Poinstruował go Liam . Diego oddalił się i znikł w korytarzu. Otworzyły się drzwi , weszła śliczna
dziewczyna . -Przepraszam , już idę . - powiedział Harry, Juli popatrzyła na chłopaków i przywitała ich uśmiechem . - Jestem Juliett . -przedstawiła się .
Nie tracili czasu i podeszli do niej .
-Dobra! My już będziemy jechać. -warknął Harry . Udało mi się zauważyć że jest zazdrosny , myślałem że lepiej kamufluje uczucia co do niej...widocznie
się myliłem. Ale bardziej spodziewałem się tego po Niallu . W końcu to jego Juli zostawiła kilka godzin temu . Gdybym ja stracił taką dziewczynę , przeżył
bym to cholernie ciężko. W sumie odrzuciła mnie już na początku .. ale i tak wiem że jestem najprzystojniejszy z tych wszystkich ... brzydkich ludzi .. .
Harry i Juli jeszcze raz się z nami pożegnali ,a Harry pierwszy raz od niepamiętnych czasów pożegnał się również ze mną ... Może coś brał?! ehh albo
się przesłyszałem i to "Narka , Zayn " Nie było do mnie . O czym ja w ogóle myślę.?! Wyszli z domu zamykając za sobą drzwi. Gdy tylko drzwi dotknęły
futryny do salonu wszedł Diego.
- Co to była za laska ? - zapytał o ile dobrze pamiętam Daniel .
-To Juliett , moja była.. -warknął Niall . Diego spojrzał na niego i mogę przysiądź że po raz pierwszy w życiu widzę żeby nad czymś myślał.
-hmm. Co to za dziewczyna? -zapytał Diego , próbując się o niej czegoś dowiedzieć.
- To suka ! -warknął przez zaciśnięte zęby pijany Niall . Diego zmarszczył brwi.
-Dlaczego? - zapytał Diego rozwijając temat .
- Bo woli tego pojeba Harry'ego.! Co on ma czego ja nie mam? - odpowiedział Niall .
-Czyli jest wredną suką itp. ? -zapytał Diego , próbując się upewnić .
-Gorzej! - Krzyknął Niall.
-Pewnie mu nie dawała.. założe się że jeszcze jesteś prawiczkiem.-zadrwił Louis , Niall posłał mu złowrogie spojrzenie .
-Kurwa tu się mylisz , dziś zaliczyłem blondynę w klubie. ! -zaśmiał się Niall
- Serio ?! -wszyscy spojrzeli na niego z niedowierzaniem ..
-To prawda szedł do ubikacji z jakąś laską . -odparł Diego. Wszyscy spojrzeli na Nialla , oczy wyskoczyły mi prawie z orbit.
-Jak się nazywa ? Daj mi numer! -szybko zareagowałem.
- Kurwa , nie przedstawiłem się , ani ona mi ...przeszliśmy do konkretów po dwóch drinkach , ale czekaj... dała mi numer. - Niall wyjął telefon i wysłał mi
sms z jej numerem. Od razu go zapisałem . Nie mogę do niej zadzwonić , jakby Perrie się o tym dowiedziała to był by mój koniec .
Nie wierzę że dała mi drugą szansę. Nie mogę jej zmarnować!
Dołączyłem do chłopaków , śmiejemy się z Nialla .Kurwa jak można nie przedstawić się na pierwszym spotkaniu ?!
-Jak długo będziesz w Londynie ? - Liam skierował pytanie do Diego . Uspokoiliśmy się trochę.
-Jutro wracam na jakiś czas do Polski , muszę zobaczyć się z moją rodziną. -westchnął.
-No cóż , szkoda. Gdzie się tyle czasu podziewałeś? -zapytał Liam
-Siedziałem w więzieniu -odparł Diego , opowiedział nam całą historie .
-Jak mogłeś dać się złapać.? -Zakpił Louis.
-Mały błąd . -westchnął.
-O której jutro jedziesz do Polski? -zapytał Niall . Wszyscy spojrzeliśmy na niego pytająco. Jest pijany , nie wiem po co mu to do wiadomości.
- 13.50 jesteśmy już na lotnisku , a co? - Dalej na niego patrzymy .
-Nic , tak pytam , bo wątpię że Hazz ją od tak pozwoli jej wyjechać.-warknął .
-Wątpię że coś zrobi . Musi się pogodzić z jej wyjazdem . Tak jak TY , Niall ! -wy brzęczał Louis .
-No nic. Dobra chłopaki my będziemy spadać , bo jest już trochę późno , a chcę się trochę wyspać przed wyjazdem . -Pożegnaliśmy Diego i jego
kolegów, po czym opuścili wille.
*POV Harry* *Tego samego dnia na lotnisku*
- Juli , przestań! Kurwa! To nic ci nie da! -warczę .
-No , proszę . Jeszcze trochę i wyjdzie . - wystękała .
-No , ale mocniej się nie da! -parskam
-Da się! - Walczy jak lwica . Jest taka śliczna , ehh o czym ja myślę . Dziś po raz ostatni ją widzę. Albo nie . Lekko uśmiecham się do siebie.
-Dobrze , odsuń się ,zaraz ją wyjmę .- Powiedziałem . Chwilę powalczyłem z walizką Juli , ale ją wyciągnąłem.
-Dlaczego nie wrzuciłeś jej do bagażnika ? -zapytała blondynka .
-Bo...ehm....no.. tego..ten ... nie ma w niej...miejsca. -jąkałem się , ale szybko z tego wybrnąłem. Złapałem za walizkę i bez słowa ruszyłem w stronę
wejścia. Postawiłem walizkę koło ławki w poczekalni i usiadłem , Juli usiadła obok mnie . Po kilku minutach bawienia się palcami i telefonem ,
rozbrzmiał głos z głośników. "Samolot do Warszawy , gotowy do STARTU ! Wejście Czwarte . Dziękuję za UWAGĘ " . Juli spojrzała na mnie z łzami w
oczach. "Zrobię to! "
-Zaraz wracam -krzyknąłem gdy zacząłem biec w stronę wyjścia.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Soooo.!
Co tam u was? bo u mnie to nudy , brak weny , masakra, zawieszam bloga. {NIESTETY} :(
Ponieważ ..
-Mało osób czyta
-Nie mam weny :(
-Mało motywacji
-brak czasu
-
Boże kocham twojego bloga .
OdpowiedzUsuńUwielbiam te wszystkie sytuacje , ale nie przestawaj pisać. Wiem to może być trudne bo piszesz jeszcze jednego bloga , ale masz naprawdę świetne pomysły w głowie i do tego dobrze je wykorzystujesz . Specjalnie dla ciebie założyłam sobie konto Google by wreszcie nie dodawać komentarzy z Anonima . ;) Tak się jaram twoim blogiem. Dziękuje ci za miłe słowa i za to , że pomogłaś mi wyjść z mojego problemu . Dzięki tobie możliwe , że żyje. Ale mniejsza z tym wracając do bloga , mogła byś mnie informować jak dodasz rozdział do tego i tego drugiego twojego bloga? Była bym bardzo wdzięczna.
Jak przestaniesz pisać ... TO wiem gdzie mieszkasz! ;)
Szybkiej weny kochana <3 :*
Jshsshsjsuagav Jezuu. Kocham Kocham Kocham!!!!! NAWET MI PRZEZ GŁOWĘ NIE PRZESZŁO ŻE CHCESZ ZAWIESIĆ BLOGA . I dlaczego nie wiem o drugim twoim blogu ? :/
OdpowiedzUsuńWłaśnie czemu nie wiemy o drugim blogu ? O.o
UsuńNie możesz zawiesić bloga ! Czytam od niedawna i chce go doczytać do końca . Proszę znajdź czas i trochę motywacji , niektórym zależy na twoim blogu. ;)
OdpowiedzUsuńProszę nie przestawaj pisać ;c
OdpowiedzUsuńTo żart, prawda? :/ mam nadzieje że to sciema ! nie przestawaj pisać.
OdpowiedzUsuńNiestety to nie jest "żart " i przestaje pisać . Powody są oczywiste "brak czasu , weny , motywacji..." :c
OdpowiedzUsuńJezu pisz too ! proszę ;cc
OdpowiedzUsuńA i podaj proszę swoje aska, bo mi gdzieś uciekł xD ;3 // Klaudia ... ;))
To ask Eweliny: http://ask.fm/matuszka24 :D
OdpowiedzUsuńŚwietnee nie zawieszaj
OdpowiedzUsuńzapraszam http://27tattos.blogspot.com/
Zostałaś nominowana do Liebster Award: http://imfine-fanfiction.blogspot.com/2014/04/libster-award-2.html
OdpowiedzUsuń