Strona główna :D
wtorek, 17 grudnia 2013
Rozdział 4
...wzrokiem szukałam Nialla przy sklepach z jedzeniem ale go nie widziałam ...po jakimś czasie szukania butów pasujących Zaynowi dostrzegłam Harrego z jakąś dziewczyną.. poczułam mocne ukłucie w serce ,ale przecież on mnie nie kocha ...a ten pocałunek.to tylko ...zabawa ...
-Zayn , zobacz ! to Harry? On ma dziewczynę? Dlaczego mnie całował skoro ma dziewczynę??
***
-Dawno jej nie widziałem ' rzekł Zayn patrząc na nich , moje uczucia były mieszane , wiedziałam że Harry bawi się mną... ale zakochałam się w tym idiocie !!
- To znaczy że ...wy... byliście ...razem? ' pyta skrępowany
-Nie , nie byliśmy , nie jesteśmy i raczej nie będziemy po tym jak zobaczyłam go z dziewczyną 'trzepocze we mnie tysiące myśli "Kim jest ta dziewczyna? , "dlaczego nie powiedział że ma dziewczynę? ,przynajmniej mogę liczyć na Zayna i żarłoka ..
- chciałaś z nim być? ' pyta cicho spuszczając głowę..
-nie.. to nie ma sensu możemy już iść? ' spojrzałam na stertę ciuchów które wybrał Zayn a on je podniósł i podążył za mną do kasy ...stojąc przy kasie ...sprzeczamy się kto zapłaci gdy odzywa się damski piskliwy głos - A może zapłacicie po połowie ? ' uśmiechnęła się i dalej pakowała ciuchy do reklamówek...
-ehh zgoda 'poddał się ... to dziwne jak chłopak ma za mnie płacić...nawet go za dobrze nie znam...
wsiadając do auta ..mój wzrok dostrzega biegnącego Nialla z nową czapką na głowie a w rękach trzymał paczkę chipsów i butelkę coca coli...pytając nas jak minęły zakupy wsiadł do samochodu ..
- bawiłem się świetnie ! a ty Juli ? ' Zayn spytał obserwując mnie
- było bardzo fajnie ... ' powiedziałam mało entuzjastycznie ..
- hmm , wiem że może to nie najlepszy moment ..ale czy chciała byś ...pójść ze mną na ślub i wesele? ' spytał słodko Niall ...' jest taki uroczy i te okruszki chipsów na jego twarzy ....to takie słodkie ...
- a kto się żeni? ' spytałam
- mojego taty najlepszy przyjaciel ...nie spodziewałem się zaproszenia ...no ale cóż..więc , czy zaszczycisz mnie swoją obecnością..? ' po chwili ciszy wydobyłam z siebie kilka słów
-pewnie że pójdę... ' powiedziałam... , powinnam mu się odwdzięczyć..po tym jak przyjął mnie do swojego pokoju..
-ohh to świetnie! 'oznajmił
-o sukienkę się nie martw, wszystko załatwię. ' uśmiechnął się ..a gdy spojrzałam na Zayna jego wyraz twarzy był smutny i poddenerwowany...
-ehm a kiedy ten ślub? ' spytałam
- 5 lipca , czyli za dwa dni ...ohh tak się cieszę że idę tam z tobą..wszyscy będą mi zazdrościć..aaa! ' piszczy jak dziewczynka ....
- wiesz ten dzień miałam spędzić inaczej..zwiedzając Londyn ... wtedy są moje urodziny..'powiadomiłam..
-czyli ten dzień nabiera jeszcze więcej sensu! ' krzyknął Niall a Zayn nadal milczał...
- a ty Zayn idziesz na ślub ? ' spytał Niall
- a mam inny wybór.? ' warknął..
- to ty też tam będziesz? ' zapytałam zaskoczona
- niestety tak , będziemy wszyscy z One Di....będziemy wszyscy ja , Liam , Louis , Niall , Dan , Leyla i Harry ' moje serce podskoczyło do gardła..przełknęłam ślinę i wyprostowałam się..
- ehm .. 'udawany kaszel zaczął ciszę pomiędzy nami...dlaczego Zayn jest wściekły na Harrego..co miedzy nimi zaszło..?
- dobra jesteśmy ...'wyszłam z samochodu , Niall otworzył bagażnik i wyjął torby z zakupami.. zaniósł je do swojego pokoju ... ..przechodząc koło pokoju Zayna zobaczyłam uchylone drzwi i zajrzałam kątem oka ...ujrzałam rozbity wazon na podłodze i trochę krwi... nie dostrzegłam żadnych ran u Zayna ...moje myśli rozwiał głos Zayna - Co tu robisz!??!?!
- zobaczyłam szkło..coś ci się stało?? 'patrząc na krew widniejącą na rozbitym szkle ..
- nic mi nie jest !! idź już! proszę!! ' skoczył na łóżko po czym włożył twarz w poduszkę wycierając łzę spływającą z oka..' weszłam na łóżko kładąc się koło niego i przytulając go..
- chcesz o tym pogadać? ' zapytałam cicho wtulając się w niego..
- nie...nie przejmuj się mną.. masz swoje problemy ...'wystękał
- martwię się.. mimo tego ze cię nie znam ... dosłownie poznałam cię dopiero kilkanaście godzin temu .! 'pojawił się uśmiech na jego twarzy ..
- w nocy wstałem żeby napić się wody i zaczepiłem o stolik na którym stał ten wazon.. i skaleczyłem mi ręce.. próbując posprzątać...' usprawiedliwia się..
- już dobrze..mogę zobaczyć ranę..? ' zapytałam troskliwie
- ohh to tylko draśnięcie ..' wyciąga rękę i podwija rękaw.. ujawniając kilka strupków z zeschniętą krwią..
- nie opatrzyłeś tego? daj pocałuje..!! ' rzuciłam tekstem by rozluźnić sytuacje.. ale chyba wziął to na serio... - od razu by nie bolało..'powiedział uradowany , nie wiem dlaczego ale pocałuje go w te okaleczenia ...zbliżył rękę do mojej twarzy , złapałam jego rękę moją ręką i przystawiłam ją do swoich ust , dotykając jego zimnych rąk .Zayn zabrał rękę i gwałtownie złapał mnie za tył szyi , przysunąwszy swoją twarz do mojej . Próbuje się wyrwać , ale bez szans , jest ode mnie silniejszy ..słychać głos dobiegający z korytarza to Niall ,lecz Zayn zatrzymuję mnie nie pozwalając mi się ruszyć. Zatyka mi ręką usta bym niekrzyczała .Głos ucichł , a Zayn pusćił mnie z silnego uścisku ..
-co ty sobie myślisz ?! że jestem zabawką na poprawę humoru !??!?!!?
-ciiiiicho ! znów silnie zatrzymał moje usta przed wydaniem jakichkolwiek dźwięków .
-Cicho bądź !!! nie chcę cię wykorzystać.!!! Jeśli tak myślisz jesteś w wielkim błędzie ...chcę ci pokazać sukienkę którą Niall kupił ci na wesele z myślą że się zgodzisz ..
-Co?! skąd miał pewność że się zgodzę.??
-Jeślibyś się nie zgodziła , zaprosił by Tekle
-Kto to Tekla ? to jego dziewczyna?
-No co ty ?! Gdzie on się nadaję do dziewczyn , nie umie z nimi rozmawiać .
-nie przesadzaj ..radzi sobie nie źle ..jest super słodki ma boski Irlandzki akcent , wszystkie laski by chciały mieć takiego chłopaka ..
-nie ważne , ja też chciałem cię zaprosić , ale Niall był szybszy
- no cóż.. to dziwne..mam wrażenie że ty Harry i Niall o mnie rywalizujecie ..
-nie skąd ..!
-hmm no cóż ..może się mylę..dlaczego Niall nie zaprosił najpierw Tekli?
-może dlatego ze jemu też zawróciłaś w głowie
-co?! że ja ? nie! to nie możliwe..
-patrz to ta sukienka ...śliczna co nie? tylko nie mów Niallowi że ci pokazałem ..
- ok... spoko...jest prześliczna ..ale wiesz ja już muszę iść ..
-spoko , idziesz dziś na imprezę ?
-imprezę? jeśli Leyla idzie ja pewnie też .
- okay jedziemy na trzy samochody i są już pełne ..z wyjątkiem mojego... chcesz możesz pojechać ze mną ?!
- emm skoro tak nalegasz.. -zażartowałam ...i wyszłam z pokoju....
Jeśli przeczytałeś / aś zostaw komentarz ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz