Rozdział 1
-Leyla! masz bilet ?? ' krzyczę
-haha tak , lepiej sprawdź czy ty masz , rzuciła z uśmiechem Leyla
-tak strasznie się cieszę że ze mną jedziesz Juli
-Ja też się cieszę ..poza tym to moje pierwsze wakacje bez rodziny... uśmiechnęłam się i podążałam za Leylą
Jeszcze nigdy nie spędzałam wakacji poza rodzinnym miastem , jestem taka podekscytowana..
z zewnątrz pryskam szczęściem , ale w duchu trochę się obawiam.
-No !! Juli to twoja ostatnia szansa by się wycofać ' odparła
- nie nie mogę i nie chce ' powiedziałam bez zastanowienia
chociaż tak strasznie się boje , nigdy nie leciałam samolotem ...obym to przeżyła..
Przed wejściem stoi Stewardessa , podaje jej swój bilet i prosi bym weszła do nie długiego korytarza ...
za mną idzie Leyla a jej uśmiech rozkwita na twarzy ... wreszcie zobaczy się z chłopakiem Danem..
Zajmujemy miejsca , siedzę koło małego okienka przez którego widzę skrzydło samolotu ...tak strasznie się boję..
zamykam oczy i chwilę później startujemy ..
Budzę się gdy ktoś mną potrząsa... to Leyla..
-Wstawaj , już jesteśmy 'uśmiecha się a ja wstaje i idę za nią..
Wychodząc odbieramy nasze walizki i zaraz dostrzegamy Dana ...
Jestem szczęśliwa że lot się skończył...Dan ma 19 lat i ma prawo jazdy , przyjechał by nas odebrać..
widząc go wsiadającego do limuzyny , otworzyłam szeroko usta ze zdziwienia i przypomniałam sobie że Dana stać na taki rodzaj transportu...
Jest wokalistą w "The room'69" ale jestem w jeszcze większym szoku gdy docieramy do jego willi , spodziewałam się niewielkiego domku ...a tu ..
duży dom... rozglądam się po apartamencie i staje jak słup na widok pięciu ślicznych chłopaków..
-Hej , jestem Niall , Dan powiedział że odwiedzi go jego dziewczyna i jej przyjaciółka
ale nie wspomniał ze jest taka śliczna..' uśmiechnął się podając mi czuło rękę..
'wydałam z siebie najładniejszy uśmiech jaki tylko mogłam mówiąc -Jestem Juliette , ale wolę jak mówią mi Juli
podeszło jeszcze trzech przedstawili się i obdarzyli mnie przytuleniem ...byli to Zayn ,Liam i Louis
jeszcze piąty chłopak... jego zielone oczy przykuły moją uwagę śliczne brązowe , kręcone włosy , boskie rysy twarzy..
-chyba mnie nie polubił ' powiedziałam do Zayna i Liama którzy stali koło mnie
-Nie da się ciebie nie lubić... jest wstydliwy.. ' odparł Zayn puszczając mu dziwne spojrzenie po czym chłoapak podszedł do mnie
-Przepraszam zamyśliłem się, jestem Harry ..Jak ci na imię?
- ehm . jestem Juliette , ale mów mi Juli 'Jeju jaki on przystojny .. nasze oczy się spotykają , nie odrywa ode mnie wzroku..
widzę jak Zayn i Niall patrzą na nas chichocząc ...
-too , hmm jak długo zamierzacie tu przebywać , w Londynie?? ' pyta Harry jąkając się i patrząc prosto w moje oczy ..
- emm no tak jakoś do końca wakacji a dalej to się okaże..' moje oczy zatrzymują się na twarzy Harry'ego a dokładniej na jego kolczyku w brwi i wardze
on jest jakiś dziwny ... dziwnie się zachowuję..moje myśli rozwiewa głos Dana
-Juli , to wszystkie twoje bagaże ?
-ee tak ' odpowiadam i patrze na nie..'jest to jedna walizka i plecak na ramionach..
łapie za rączkę od walizki i nagle czuje rękę na mojej ręce...to ręka Zayna
-Pomogę ci z nią , pewnie jesteś zmęczona po locie ..'uśmiecha się słodko i puszcza mi oczko...
- okey dziękuję 'Zayn spojrzał na Harrego i wszedł po schodach przechodząc koło niego..
gdy spojrzałam na Harrego patrzył na niego z wściekłą miną ....zaczęłam wchodzić po schodach za Zaynem i resztą..
słyszę pisk Leyly 'pewnie cieszy się z sypialni , która łączy z Danem ..
-Juli to twój pokój...' parska Dan
- ohh okay ale dlaczego mam dwa łóżka?
- w każdym pokoju są po dwa ...nie przejmuj się...' uśmiechnął się i wyszedł zostawiając otwarte drzwi..
Kładę plecak na łóżku , a koło łóżka leży moja walizka..kładę ją na drugim łóżku i rozsuwam suwak , moje rzeczy są poukładane i idealnie złożone
otwieram szafkę po czym wkładam po kolei ciuchy ...słyszę ciche pukanie do drzwi , nagle się szeroko otwierają i widzę Harry'ego
'jestem zdziwiona jego obecnością w moim pokoju po jego zachowaniu nie wiem czego się spodziewać ..zaczyna mówić.
-chciałbym się zapytać czy idziesz jutro na imprezę organizowaną w klubie obok?
-ee no nie wiem , nie jestem typem imprezowicza...' odpowiadam a jego mina smutnieje
-a Leyla i Dan idą?
-No tak , Ojciec Dana jest właścicielem klubu...ale go nie ma zostawił go pod opieką Rona.
-Rona? kim jest Ron?
-Ron to przyjaciel Ojca Danego..
-no sama nie wiem chciałam się rozpakować i zwiedzić chociaż trochę Londynu..nigdy tu nie byłam..
-nie sądzisz że sama nie powinnaś zwiedzać Londynu , mogła byś się zgubić a po ulicach chodzą idioci..'zaczyna się uśmiechać..
-nie mam ochoty na imprezę..
-na pewno ? nie da się ciebie przekonać? 'podchodzi do mnie , jest kilka cali od moich ust ...
jego ciało opiera się o moje i popycha je kilka kroków do przodu dzięki czemu zatrzymuje mnie na ścianie ..przyciska swoim ciałem do mojego ,
a jego usta dotykają moich..składa lekkie pocałunki ..za chwile już czuję jak jego język przeciska się do moich ust
'nagle słychać jak o podłogę rozbija się szkło a my od siebie odskakujemy...moje oczy napotykają Leyle , Zayna, Dana , Nialla , Louisa i Liama ..
Stoją z otwartymi ustami a Zayn ze zmartwioną miną....
Przeczytałeś/aś zostaw komentarz :)
Bosko! Bosko!Bosko! Czekam na NN <3
OdpowiedzUsuńNieźle się zaczyna :D Chce więcej :* <3
OdpowiedzUsuńBardzo fajne :))
OdpowiedzUsuńFajne :D
OdpowiedzUsuńDopiero zaczynam czytać, a już wiem, że będzie świetne xx
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :*
OdpowiedzUsuńCzekam na następny :3
Jeśli masz chwilkę to wpadnij też do mnie :)))
http://miss-you-baby.blogspot.com/