...szczęka opadłą mi na podłogę ze zdziwienia ...-Przecież ty masz dziewczynę..'jąkam się ...
-No i co z tego ... ? 'parska śmiechem patrząc na zdenerwowanego Harrego ..
-chyba nie myślisz że ...emm...'przerywam w połowie zdania ..na co Lou kończy
-nie! źle mnie zrozumiałaś..my po prostu będziemy gadać.. 'odetchnęłam z ulgą sącząc następny łyk ...odkładam piwo na stół i odzywam się -a! no to było tak od razu...nie myśl że za głupi zakład oddam ci moje nietykalne dziewictwo...'w życiu na trzeźwo bym tego nie powiedziałam ale siła alkoholu robi swoje ..widzę jak wszyscy patrzą na mnie ze zdziwieniem , w końcu Niall się odzywa.. -No co się tak na nią gapicie ...to dobrze że dziewczyna nie idzie z pierwszym lepszym do łóżka... . A tak w ogóle ja jestem prawiczkiem...'parska Niall lekko się czerwieniąc wiedząc że on jako jedyny z grupy nie zaliczył jeszcze żadnej dziewczyny.....'chwile później odzywa się głos Zayna -WoW Juli ...to dziwne żeby dziewczyna w twoim wieku ...jeszcze tego nie robiła.. 'uśmiecha się lekko a Harry oblizuje wargę lekko ją podgryzając i mierząc mnie od góry do dołu... -i tak nie poruchasz 'odzywa się Liam patrząc na Harrego ..który momentalnie się zaczerwienił...zdjęłam wzrok z Harrego spoglądając na Nialla który puszcza mi oczko i łapie za kolano..zaczynam się śmiać pod nosem... na co od razu dostaje komentarz od Lou -ojoj to chyba nie będziemy tylko rozmawiać w tedy w nocy...
-jeśli wygrasz...ale jeśli wypije te pięć piw .... to będziesz musiał ....hmmm wyjść przed dom w samych bokserkach OBCISŁYCH BOKSERKACH 'dodaje na co wszyscy się zaczynają śmiać..
-jeszcze niech to ktoś nagra ..'dodaje Zayn ...
-czy mógłbym zmienić zakład..? 'pyta zakłopotany Louis ...
-nie ma żadnych zmian ...już zapadło.. 'wybucha głos zdenerwowanego Harrego ..pewnie domyśla się że Lou wykorzystałby moje dziewictwo..
-A na co chciałeś zmienić..? -pyta go Liam na co Louis spogląda na mnie i mówi -hmm jeśli bym wygrał Juli do końca wakacji ma pójść na wszystkie imprezy , a dobrze wiemy że na wszystkie nie pójdzie ..bo nie lubi imprez..' podniosłam brwi ..i rzuciłam uśmiech
-hmm ..może jednak...zmienimy? 'boże w co ja się pakuję.. wole pogadać sobie przez całą noc niż chodzić na imprezy gdzie jestem jako jedyna trzeźwa..
-czyli przyjmujesz zmianę.. ? 'pytają spoglądając na mnie ...Harry szybko sięgnął po moje piwo i sam je wypił dając mi na myśl bym już nie piła.. podaje rękę Louisowi na zgodę.. -nic mi nie zaszkodzi kilka imprez.. ...'wstaję i wchodzę po schodach ...wchodzę do pokoju Nialla i podchodzę do komody szykując się na jutrzejszy ślub.. wyjmuję czystą bieliznę i kładę na łóżko ... do pokoju wchodzi Niall z sukienką ...
-ehm ... 'wszedł zamykając za sobą drzwi ...-przyniosłem ci obiecaną sukienkę.. 'uśmiechnął się spoglądając na nią..-Jej , jest śliczna ... 'uśmiecham się szeroko i podchodzę by go przytulić
-mmm ładne perfumy 'mówię mu ściskając go mocniej..
-dziękuję.. moje ulubione.. 'Jest taki słodki , mógłby być moim chłopakiem ..jest troskliwy , przystojny i można na niego liczyć.. a najważniejsze że chrapie ..lubi jeść.. jest bardzo uroczy..
-Kocham cię.. 'wydobyłam z siebie dwa słowa ..momentalnie gorąco wypaliło moje policzki ... zaczerwieniłam się , spojrzał na mnie i odparł..-Też cię kocham.. ale nie wiem czy jesteś świadoma tego co powiedziałaś...'powiedział nie pewnie ..
-jestem świadoma ..'przytulił , całując mnie w policzek...
-to co mogę zobaczyć jak w niej wyglądasz?' parsknął z uśmiechem..odklejając się ode mnie i siadając na łóżku ...zaśmiałam się głośno i szybko zareagowałam - o nie! zobaczysz mnie jutro przed wielką ceremonią..'skrzywił się i powiedział...-ale przecież to będzie tak jakbyśmy my się żenili..'uśmiechnął się i wstał by mnie przytulić.. -a czyż o to nie chodzi..'zaśmieliśmy się i przytuliliśmy -czyli że mogę powiedzieć wszystkim że jesteś moją dziewczyną.. ? 'spogląda na mnie niepewnie ..zaśmiałam się.. i pokiwałam głową..-tak , ale zaraz tu przyjdź ..opowiesz mi o One Direction 'oznajmiłam po czym przytaknął uradowany i wyszedł z pokoju ..słyszę jak zbiega po schodach wykrzykując do chłopaków.. chciałabym zobaczyć ich miny ..a najbardziej minę Harrego i Zayna ... ..
***POV Niall
szybko zbiegłem po schodach krzycząc do chłopaków którzy niezbyt się mną przejęli ...usiadłem na kanapie i przeszedłem do sedna
-Nie zgadniecie co się stało !! 'chłopaki jak zwykle żartowali ze mnie
-co najadłeś się ?? 'parska Zayn ..
-Niee .. 'poczułem głód w brzuchu..kładąc na nim rękę..
-zapewne coś z żarciem 'wyśmiewa mnie Louis
-Nie ! Mam dziewczynę 'oznajmiam po czym patrzą się na mnie jak na idiotę..
-taaa niby kogo ? 'parska Harry niczego nie podejrzewając ..
-Juli 'oznajmiam po czym Harry wstaję gwałtownie i wychodzi z domu bez słowa...Zayn patrzy na mnie z niedowierzaniem a Louis i Liam mi gratulują..
-ale jak to?? -pyta zdruzgotany Zayn
-tak to...mam to coś ' nie jestem taki jak on ... jestem wrażliwym chłopakiem który szanuję dziewczynę ..a nie taki jak Zayn lub Harry który chce być z dziewczyną tylko dla stosunku ..tym bardziej że Juli jest dziewicą... a więc oboje jesteśmy nietknięci ...wstałem i ruszyłem do mojej sypialni gdzie jest Juli....
***POV Juli ***
- i jak ? 'spytałam patrząc na jego mieszaną minę..
-ehh ...spodziewałem się czegoś o wiele gorszego.. 'patrzy na mnie podchodząc i przytulając..
-jak to ? co się stało ? 'pytam zdziwiona
-Liam i Lou przyjęli to dobrze i gratulowali mi nawet a Zayn był obojętny i nie dowierzał..'skończył mówić..
-a Harry 'patrze na niego widząc jego posmutniałą minę..
-ehm ..wyszedł bez słowa z domu ... nie boję się o niego , jest dorosły wie co robi..' wplótł swoje ręce w moje całując mnie w usta ..poczułam jak jego język przedostaję się do moich ust ....rozchylam je lekko pogłębiając pocałunek..przebieramy niezdarnie nogami lądując na łóżku Nialla chichocząc..
-chyba nie chcesz mnie wykorzystać..?'rzucam z wielkim uśmiechem na twarzy ..
-no co ty?! sam jestem prawiczkiem... 'odzywa się śmiejąc..
-ehh ufam ci..'odpowiadam kładąc rękę na jego torsie..leżymy tak przez dłuższą chwilę...
-Powinienem naszykować ubrania na jutro.. ' wzdycha Niall podnosząc się z łóżka
-no tak jutro ślub twojego przyjaciela w sumie to kto to , nic o nim nie wiem..?
-to bliski przyjaciel mojej rodziny..'tłumaczy Niall wyjmując garnitur z szafy ...
-będę się dziwnie czuła ...nikogo tam nie znam..' patrze na niego z posmutniałą miną..lecz on się zaśmiał..
-znasz mnie i chłopaków ... jutro poznasz moją rodzinę.. 'uśmiecha się szeroko...
- boli mnie głowa..'położyłam rękę na głowie i zamknęłam oczy ..
-połóż się , miałem opowiedzieć ci o One Direction lecz chyba zrobię to kiedy indziej.. 'podchodzi do mnie i całuję w czoło..po chwili znika za drzwiami by mi nie przeszkadzać..opieram głowę na poduszce Nialla i zamykam oczy by usnąć ...rozmyślam nad jutrzejszym dniu ...ciekawe czy ktoś będzie pamiętał o moich urodzinach...nawet nie wiem kiedy usnęłam.. obudziłam się dwie minuty przed nastawionym budzikiem na 08.00 ...wyłączyłam go ...usnęłam na łóżku Nialla który nie chcąc mnie budzić położył się spać na moim łóżku..zeszłam na dół do kuchni by zrobić coś do jedzenia ...zauważyłam że Zayna siedzącego na kanapie więc nie zastanawiając się podeszłam do niego pocierając oczy ...
-dzień dobry ' wstał i przytulił mnie na powitanie jakby mnie nie widział długi okres czasu..
-cześć ?! stęskniłeś się za mną? 'spytałam lekko chichocząc..
-no bardzo... a tak poza tym to wszystkiego najlepszego , spełnienia marzeń i irlandzkiego szczęścia 'uśmiechnął się nie pewnie siadając powoli na kanapie
-ah czyli już wam plociuch powiedział.? 'czuję że się czerwienie
-taa , nie da się ukryć wszyscy cieszymy się z waszego szczęścia no , może z wyjątkiem Harrego 'uśmiechnął się a ja podziękowałam za życzenia ..
-ehm..chcesz coś do jedzenia? 'zapytałam zmieniając temat , lekko się uśmiechnęłam by nie poznać po sobie że boję się o niego..
-nie dzięki już jadłem..i zrobiłem kanapki dla wszystkich ... 'spojrzałam na górowaty talerz kanapek i złapałam za jedną...
-oh jak dobrze ...nie chce mi się już dziś nic robić..'siadam na kanapę biorąc kolejny kęs kanapki ...
-a co do Harrego ..nie wrócił na noc..' mówi i patrzy na mnie ze zmartwioną miną..
-jak myślisz ...gdzie może być? ' pytam tracąc ochotę na udawanie ..Zayn nabiera powietrza do płuc i zaczyna mówić..-no nie wiem..może do matki ...albo do jakiegoś kumpla ..
-często wychodzi tak bez słowa i nie wraca? 'pytam go przełykając kęs kanapki
-nie , to drugi raz odkąd się pokłóciliśmy ..'patrze na niego i pytam ..-dlaczego się pokłóciliście ?
'czuje że nie powinnam pytać.. ale chcę to wiedzieć...jestem bardzo ciekawa..
-ehh to było jakieś jedenaście miesięcy temu...poznałem fajną dziewczynę na imprezie u Harrego... ehh ...za dużo wypiłem...i ... 'zamknął oczy i kontynuował - i wykorzystałem ją... w jakimś pokoju do którego miała kluczyk.. nagle wszedł Harry i nas zobaczył w łóżku .. mocno mnie pobił ..trafiłem nawet do szpitala z połamanymi żebrami ...jakiś czas później gdy postanowiłem z nim pogadać o tym...dowiedziałem się że to była jego siostra ... od tamtej imprezy mi nie ufa.. i traktuje mnie jak zwykłego śmiecia.. 'jego oczy się zeszkliły..
-przepraszam że spytałam..'siadłam koło niego i przytuliłam go..
-heh spoko rozumiem chciałaś po prostu wiedzieć.. 'wstał i oznajmił -jejku muszę się szykować na ten cały ślub...uśmiechnęłam się i podążyłam do kuchni...nalewając sobie soku myślałam nad tym dlaczego Harry tak wybiegł z domu bez słowa jak dowiedział się o mnie i Niallu ..tysiące myśli rozwalały moją głowę .."A jeśli coś sobie zrobił", dlaczego tak go to obchodzi?! pytam sama siebie .. Ciekawe gdzie Dan i Leyla ..dość długo ich nie widziałam...-jejku jest już 09.30 ' mówię do siebie patrząc na wiszący zegar ..idę budzić Nialla... gdy wchodzę na schody i biegnę na górę wpadam na zbiegającego Nialla ... zaczynamy się śmiać po tym zderzeniu ..łapie mnie w tali i pyta -Nic ci nie jest ?? 'nie wytrzymuję i zaczynam się śmiać ...
-jest ok ...biegłam żeby cię obudzić.. 'zaczęliśmy się głośno śmiać.. i zeszliśmy na dół do kuchni ...Niall dorwał się do kanapek ...myślę że nie pamięta o moich urodzinach... chciałabym żeby chociaż on przytulił mnie i powiedział jak bardzo mnie kocha .. brakuję mi mojej mamy która robiła to codziennie ...wzdycham i siadam koło Nialla łapiąc za pilot i włączając TV ..przeskakuję po kanałach w poszukiwaniu jakichś kanałów...zatrzymuję na kanale muzycznym na którym śpiewa Niki Minaj .. gdy nagle krzyczy Liam schodzący po schodach -zostaw!!! fajna piosenka !! a wiesz że znam ją osobiście 'chwali się na co przypominam sobie że są sławni i znają wiele gwiazd..
-a znasz Katy Perry ? 'pytam z ciekawością..
-no ba! widzisz te usta ? właśnie one całowały usta Katy ' wskazując na swoje usta mówi Niall na co rzucam mu dzikie spojrzenie..
-no co ?! jeszcze nie miałem pojęcia że istniejesz ..z resztą chłopaki też ją całowały 'usprawiedliwia się ...przytulam go na co Liam odwraca wzrok ..po chwili przychodzi Lou pytając czy Harry wrócił
- nie , ale nie powinniśmy się martwić w końcu jest dorosły. 'stwierdza Niall na co chłopaki potakują..
-jakiej muzyki słuchasz 'pyta Liam zakłócając ciszę między nami
-emm raczej popu ...'odpowiadam z uśmiechem..
-a masz jakąś ulubioną gwiazdę..? 'zadaje kolejne pytanie
-odkąd pamiętam lubiłam Katy Perry ślicznie śpiewa i ma na prawdę wielki talent..zawsze marzyłam by ją poznać.. 'wzdycham i zerkam na Nialla który się szeroko uśmiecha ...
-dobra czas się szykować..o której masz tam być Niall 'pytam go i zaczynam wstawać..
-około 14 ...'odpowiada i wstaje za mną.
-jest już 10.30 trzeba się przyszykować.. idę wziąć prysznic ..'wbiegam po schodach a Niall zostaję z chłopakami.....
***POV Niall
-hmm twierdzi że zawsze chciała poznać Katy ..?! Da się załatwić ...zaraz do niej zadzwonię..'mówię do chłopaków..
-wow Niall ...a po co ci Katy , ona ma dużo pracy nad nową płytą.?! 'odzywa się Lou
-Juli ma dziś urodziny , chcę spełnić jej marzenie ...'wyciągam telefon i wybieram numer do Katy
-Cześć Katy ! wykrzykuję na powitanie wychodząc na zewnątrz by Juli nie słyszała
-oh Niall ? nie spodziewałam się że zadzwonisz..
-przepraszam, ale chcę zrobić mojej dziewczynie prezent 'mówię jej na co ona zaskakujące cieszy się i gratuluje mi do telefonu ..
-no wreszcie ..! 'mówi i się śmieje- to o co chodzi ? 'kończy
-no więc ..moja dziewczyna bardzo marzy żeby cię spotkać , strasznie cię podziwia , twierdzi że ślicznie śpiewasz i w ogóle że masz talent...sam też tak twierdzę...
-ohh to takie słodkie.. chcesz żebym na nią jakoś wpadła czy coś..?
-Niee , hmm , lubisz wyskakiwać z tortu , co nie? 'pytam śmiejąc się do telefonu..
-oh Niallerku ty mój ! dla ciebie nawet na bungie skoczę..
-to cudownie , strasznie się cieszę.. wszystko zaplanuję tylko żebyś się pojawiła ..ok?
-ok , a kiedy to ma być.. ?
- emm dziś ma urodziny , ale idę z nią na wesele..więc jutro ok 17.. informacje prześlę ci sms 'powiadamiam ją - ok czekam na sms .. a teraz muszę kończyć ...dużo pracy przy nowej płycie ..papa
-dzięki dzięki dzięki Kochana jesteś..! 'kończę rozmowę po czym wracam do domu ..chłopaki czekają na to aż im powiem czy Katy wpadnie ...puszczam im oczko i szybko wbiegam na schody i biegnę do pokoju widząc Juli w mokrych włosach...co oznacza że mogę już iść pod prysznic..szybko podążam do łazienki przekręcam kluczyk zdejmuję ubrania i orzeźwiam się zimną wodą .. nakładam szampon na ręce i wcieram go w mokre włosy ...szybko go spłukuję i wycieram włosy ręcznikiem , rzucam mokry od włosów ręcznik na koszyk z praniem i biorę świeży by wytrzeć ciało ... gdy kończę się wycierać..owijam wokół bioder ręcznik i wychodzę z łazienki ...wchodzę do pokoju zastając Juli już ubraną w sukienkę wygląda przecudownie ...odwraca się w moją stronę i szybko zasłania oczy ...
POV Juli
'słyszę otwierające się drzwi , odwracam się by zobaczyć kto wszedł staję jak wryta gdy moje oczy napotykają Nialla w samym ręczniku ...wygląda tak pysznie , jego mięśnie napinają się gdy nasze oczy się spotykają..
szybko zakrywam twarz rękoma ..w razie gdyby ręcznik miał spaść...
-Boże! Niall ubierz się.! proszę.. 'szybko się odwracam i zdejmuje ręce z twarzy
-aż tak źle wyglądam? 'wydaje się że pyta żartobliwie ..
-nie , wyglądasz za dobrze ...
-no! teraz nie patrz 'widzę lecący koło mojej twarzy niebiesko-czarny ręcznik
-ohh! nie lepiej byłoby wziąć bieliznę ze sobą do łazienki i tam ją łaskawie założyć.?
-zapomniałem..'uśmiecha się i zachodzi mnie od tyłu przytula i całuje moją szyję..
-jestem w stanie ci wybaczyć.. 'odwracam się do niego twarzą i składam pocałunek na jego malinowych ustach...
-wyglądasz ślicznie 'mierzy mnie wzrokiem i wkłada niezdarnie koszulę ...
-dziękuję...' mówię widząc jak układa krawat na szyi by go zawiązać.. podchodzi do mnie i prosi o pomoc...
zawiązuję go i odchodzę..
-wow , gdzie nauczyłaś się tak dobrze wiązać krawaty? 'pyta zaskoczony
-em.. mój tata mnie nauczył gdy miałam 7 lat 'moja twarz momentalnie posmutniała ..
-coś nie tak? 'spytał łapiąc mnie za rękę...
-po prostu ..tęsknie za nim ... 'poczułam jak moje oczy wyciskają ze mnie łzy spływające po moich policzkach..
-przepraszam że pytam ale czy twój tata jest z twoją mamą? 'spojrzałam na podłogę i nabrałam powietrza..
-nie...on nie żyję ...zginął w wypadku samochodowym w urodziny mojej siostry ..' czuje wielką gulę w gardle ...przełykam ślinę..
- tak strasznie mi przykro..'przytula mnie mocno , wreszcie czuję że ktoś mnie kocha.. i troszczy się o mnie ...miłość którą darzę matkę jest niczym w porównaniu z tym co czuję do Harr..do Nialla ..poprawiam się w myślach ...muszę o nim zapomnieć..gra mi na nerwy , jak go widzę od razu chcę wszystkich bić..
-wszystko ok? 'pyta troskliwie Niall na co kiwam głową i ocieram łzy ..
-dziękuję że jesteś ze mną.. 'mówię podając mu spodnie od garnituru ..
-zawszę będę 'uśmiecha się słodko..gdy po kilku minutach jesteśmy gotowi do wyjścia dzwoni mój telefon ... wyjmuje go z torebki i powoli schodzę ze schodów.. z Niallem trzymającym mnie za rękę..Mama złożyła mi życzenia i zapytała czy sobie radzę.. gdy powiedziałam że zostaje na dużej...tylko przytaknęła...jakbym w ogóle jej nie obchodziła..Zeszliśmy z Niallem na dół a chłopaki podziwiają moją sukienkę z zachwytem
-Ja pierdole ! wyglądasz prześlicznie 'oznajmił Lou
-dziękuję.. 'zdążyłam odpowiedzieć gdy Niall pociągnął mnie za rękę do wyjścia...
-musimy jechać.. poradzicie sobie ! 'szybko otworzył mi drzwi od samochodu jak dżentelmen i szybko pobiegł do swoich... odpalił samochód i godzinę później byliśmy na miejscu...
-wycisz telefon , jeśli go masz ... 'ostrzegł mnie
-zostawiłam w samochodzie ...
-ohh czekaj przedstawię cię moim rodzicom .. 'podchodzimy do niskiej kobiety i nieco wyższego mężczyzny ..przywitali mnie ciepłym uśmiechem ..
-Mamo , Tato to moja dziewczyna Juli ... Juli to moi rodzice Bobby i Maura ..
'Niall nas przedstawia ..po chwili rozmowy odchodzimy by siąść do ławki w kościele
-ohh jakie to stresujące .. Mam nadzieje że mnie polubią.. 'mówię szeptem do Nialla
-o to się nie martw ... 'wspiera mnie ...-muszę iść do ołtarza ... jestem świadkiem .. ..zaraz przyjdą moi rodzice ..' mówi a ja spoglądam na niego z pod łba ..daje mi buziaka w policzek i odchodzi pod ołtarz i stoi koło mężczyzny ubranego podobnie do niego..Chwile na nich patrzę są trochę do siebie podobni ...może to bracia.. dostrzegam rękę Nialla wskazująca na mnie
od razu do mnie podchodzi i całuję ...nie zwracając uwagi na swoją rodzinę..
-ehm 'odezwał się męski głos oderwaliśmy się od siebie .. i ujrzałam chłopaka który stał z Niallem pod ołtarzem..-no to teraz mam możliwość poznać twoją dziewczynę..mówi i patrzy to na mnie to na niego..
-em To mój brat Greg a to moja dziewczyna Juli.. 'przedstawia nas
-miło mi cie poznać.. 'mówię podając mu rękę ..
-mi również 'uśmiecha się i podchodzi do Nialla pytając go o to czy dotarł Simon ...odpowiedział że nie wie..i Greg poszedł go dalej szukać..
-kto to Simon ? 'pytam oczekując odpowiedzi..
-to prowadzący XFactora ..'opowiem ci o nim później..
-ok ...wydawało mi się że Chłopaki mieli się zjawić na ślubie ...
-nie , mieli przyjść tylko na wesele ...'odparł Niall ... zmierzamy w stronę samochodu by pojechać na miejsce wesela ..po chwili wsiadamy do niego i ruszamy za sznurem samochodów.. dojechaliśmy na miejsce...wysiadamy z samochodu i wchodzimy do wielkiej restauracji w której ma się odbyć wesele ..przy wejściu dostajemy po kieliszku szampana ...i podchodzimy do stolika przy którym siedzi już kilku gości..
rozglądam się lekko po sali i dostrzegam Liama z Danielle , Louisa z Elenour i Zayna obok wściekłego Harrego..
ulżyło mi jak go zobaczyłam wiem że nie muszę się o niego bać ...zobaczyłam że zmierzają w naszą stronę..odwróciłam wzrok od Harrego .. Dlaczego on tak bardzo mnie interesuje , to jak się porusza , to jak mówi jak go widzę mam dreszcze i zimne i ciepłe..Gdy zorientowałam się że chłopaki są koło naszego stolika odwróciłam wzrok spoglądając na Nialla który objął mnie przez ramię powodując u Harrego wściekłość która mu towarzyszyła przez całą imprezę lecz próbował to kamuflować.. trzymał złość w sobie do czasu gdy Niall zaproponował mi taniec...gdy weszliśmy na parkiet spojrzałam w stronę Harrego jego twarz była cała czerwona ze złości... ciągle nas obserwował..Liam poklepał go po ramieniu i zaczęli krótką konwersacje ..Harry dalej na mnie patrzył a gdy Niall mnie pocałował po prostu wstał i wyszedł z przyjęcia...do końca imprezy go nie widziałam chłopaki również nic nie wiedzą.. po przyjęciu przyjechaliśmy do domu z Zaynem Lou , Liamem i dziewczynami , gdzie zastaliśmy kompletnie pijanego Harrego , siedział na kanapie z butelką alkoholu obok niego leżały dwie puste butelki wódki ...jego twarz była cała zapłakana i czerwona..
-Juli idź do pokoju z dziewczynami 'rozkazał Niall , bez zastanowienia wbiegłyśmy na schody i weszłyśmy do pokoju...
40 minut później..
Oczami Nialla
-stary co jest ? dlaczego się schlałeś? coś nie tak? 'zapytałem . Harry zaśmiał mi się w twarz ... w całym pomieszczeniu śmierdziało wódką.
-a miałem cię za przyjaciela 'powiedział na co przełknąłem ślinę ..
- dlaczego się tak zachowujesz ? co ja ci takiego zrobiłem ? ' pytam go nie wiedząc o co mu chodzi
-o nią! o tą twoją pierdoloną Juli ! 'wręcz krzyczy , jego ton głosu jest lekko drżący , mówi przez płacz jest cały zapłakany widać że cierpi... wiem że podoba mu się Juli ale nie sądziłem że mógłby się w niej zakochać...w kimkolwiek zakochać...
- ale co cię ona obchodzi ? przecież znając ciebie wykorzystałbyś ją tak jak inne dziewczyny i zostawił.. 'Harry wyrzucił półpustą butelkę za siebie prawię trafiając nią Zayna , butelka roztłukła się o podłogę.. Harry zaczął płakać.. schował głowę w kolana ..
-bardzo mnie obchodzi ! ona mnie uratowała ! ' mówi przez płacz ..wstał i podbiegł do mnie , myślę że chce mnie pobić ale on rzuca mi się na szyję i przyciska do siebie mówiąc -Nie chce cię stracić przyjacielu kocham cię jak brata .
-Nigdy mnie nie stracisz... nasza więź jest zbyt silna , a jeśli chcesz zerwę z Juli 'zaproponowałem mu chociaż wcale tego nie chce ... nie chcę też widzieć jak cierpi , więc jestem w stanie zerwać z nią
-Nie! nie pozwolę ci na to...widzę jaki jesteś szczęśliwy ..nie chcę tego popsuć ..pogodzę się z tym... nie rób tego! 'rozkazuje mi ... odrywa się ode mnie i odchodzi zapłakany...
Jeśli przeczytałeś / aś zostaw komentarz... ;)
Mam wrażenie że nikt tego nie czyta .. zastanawiałam się nad zaprzestaniem pisania , ale kilka osób prosiło bym pisała dalej sama nie wiem co robić.. Proszę o komentarze , dla ciebie to nic ale dla mnie duża motywacja ;)










Super! ;* Pisz dalej, nie poddawaj się!
OdpowiedzUsuńPisz dalej. To jest super. <3
OdpowiedzUsuńBoski :D
OdpowiedzUsuńcudowny *.*
OdpowiedzUsuńPisz daaaaaaaalej :D <3
Świetny ! czekam na nn <3333 /Kasiaa <3
OdpowiedzUsuńCudo *.* Po prostu ryczę <3 Kocham takie opowiadanie, jesteś boska <3 KCKCKCKCKCKCKC :* Naprawdę bardzo fajnie rozwineaś akcje, wszysko było fe-no-me-nal-ne ! xd :* POZDERKI ;d
OdpowiedzUsuńpisz dalej, masz wielki talent ;)
OdpowiedzUsuń